Chłopaki nie płaczą? Wprost przeciwnie - w trudnych chwilach każdy może się wzruszyć. Kiedy Inaki Descarga, nowy obrońca warszawskiej Legii żegnał się z hiszpańskim Levante, w którym był kapitanem, płakał jak baba. Na pożegnalnej konferencji nie mogła go uspokoić nawet rzeczniczka klubu. Zresztą przekonajcie się sami.
>>>Tak rozkleił się piłkarz Legii Warszawa
Descarga to na co dzień twardziel, ale w ważnych momentach nie wstydzi się łez. Kiedy żegnał się ze swoim starym klubem ryczał jak bóbr i długo nie mógł się uspokoić.
"To był bardzo ciężki moment, bo po ośmiu latach gry w tym klubie przyszło się pożegnać. Mówiłem sobie: tylko nie płacz, tylko nie płacz. Nic z tego. Emocje wzięły górę nad twardzielem" - tłumaczy się Hiszpan w dzienniku "Polska".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|