35 lat na karku, blisko setka występów w reprezentacji Polski, z czego duża część z opaską kapitana na ręku - to wszystko we wczorajszym meczu Austrii Wiedeń z Lechem Poznań nie miało dla Jacka Baka żadnego znaczenia. Obrońca gospodarzy w końcówce spotkania jak zwykły łobuz uderzył jednego z lechitów w twarz. Polscy kibice z pewnością prędko mu tego nie zapomną.
W 78. minucie Bąk najpierw brutalnie sfaulował szarżującego Bandrowskiego, a widząc, że sędzia dyktuje rzut wolny upadł na kolana i złapał się za głowę. Po chwili wywiązała się dyskusja pomiędzy piłkarzami Austrii i Lecha. W jej trakcie były reprezentant Polski uderzył Hernana Rengifo w twarz.
Za tak haniebne zachowanie Bąkowi należała się czerwona kartka, ale wyraźnie tego dnia sprzyjający gospodarzom arbiter ukarał go tylko żółtą.
"Starłem się z Jackiem Bąkiem, bo faulował naprawdę brutalnie. Niewiele brakowało, a mógłby mi złamać nogę" - mówił po meczu Bandrowski. "To był w ogóle mecz prowadzony w dosyć nerwowej atmosferze" - dodał były zawodnik Energie Cottbus.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|