Piłkarze Legii po zremisowanym meczu z ŁKS-em nie zeszli od razu do szatni, tylko - jak to mają w zwyczaju - podeszli do swoich kibiców, by podziękować im za doping. Jeden z nich najwyraźniej podziękowań nie przyjął, bo zamiast przybić piątkę, opluł Martinsa Ekwueme.
Incydent zarejestrowała kamera "Gazety Wyborczej". Nagranie ma trafić do Ekstraklasy SA, która już w poniedziałek ma się tą sprawą zająć.
Sam piłkarz odmówił komentarza, bo... o wszystkim dowiedział się od dziennikarzy. Kiedy jeden z kiboli go opluł, Ekwueme był bowiem odwrócony do niego plecami i niczego nie widział.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|