Dziennik Gazeta Prawana logo

Sławomir Nitras chce zmian w polskiej piłce. PZPN i klubom Ekstraklasy to się nie spodoba

28 lutego 2024, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras
Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras na konferencji prasowej zwołanej przy szkole podstawowej nr 129 w Krakowie/PAP
Nowy minister sportu kilka tygodni temu cofnął decyzję dotyczącą przyznanie dotacji na budowę ośrodka treningowego PZPN w Otwocku. Teraz Sławomir Nitras mówi o dwóch innych pomysłach dotyczących polskiej piłki, które nie spodobają się ani władzom futbolowej centrali w naszym kraju, ani klubom Ekstraklasy. 

Od 2019 roku w polskiej Ekstraklasie obowiązuje przepis o młodzieżowcu. Zgodnie z nim w każdej drużynie podczas meczu w lidze i Pucharze Polski od pierwszej minuty w składzie zespołu na boisku musi przebywać przynajmniej jeden zawodnik o statusie młodzieżowca (teraz to gracze urodzeni w 2002 roku i młodsi).

Minister sprzeciwia się likwidacji przepisu o młodzieżowcu

Nieoficjalnie 16 z 18 klubów Ekstraklasy chce rezygnacji z tego obowiązku. Od przyszłego sezonu przepis ma zostać zlikwidowany. 

Taka zapowiedź nie podoba się szefowie resortu sportu. Nitras na łamach tygodnika "Piłka Nożna" zapowiedział, że zamierza wystąpić z propozycją do PZPN i Ekstraklasy w sprawie zaniechania likwidacji przepisu o młodzieżowcu. Nie mam na to wpływu formalnie, ale stanowczo opowiadam się za podtrzymaniem przepisu - oznajmił minister sportu. 

Polityk zdradził, że ma pewne narzędzia, które mogą mieć wpływ na ostateczną decyzję w tej sprawie. Można domyślać się, że chodzi o dotacje i związane z nimi pieniądze. 

Nitras przykręci kurek z pieniędzmi 

Na tym nie koniec złych wieści dla klubów Ekstraklasy. Zespoły, które reprezentowały nasz kraj w europejskich pucharach dostawały nagrody pieniężne od Polskiej Organizacji Turystycznej za reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. W ubiegłym sezonie było to prawie 10 mln zł. 

Nitras kurek z pieniędzmi przykręci. Nie należy spodziewać się już takich kwot, jak były, są one nieadekwatne do korzyści - zapowiedział szef resortu sportu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraParyż szykuje się na najgorsze. Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w stolicy Francji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj