Dziennik Gazeta Prawana logo

Sławomir Nitras ostro o kibicach Legii: Nie boje się ich. Tępa ta "Żyleta"

27 marca 2024, 10:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras
Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras podczas konferencji prasowej w Uniwersyteckim Centrum Sportu w Toruniu/PAP
Delikatnie mówiąc Sławomir Nitras i kibice Legii Warszawa nie przepadają za sobą. Fani klubu z Łazienkowskiej już nie raz w dosadny sposób dali znać, co sadzą o nowym ministrze sportu. On też nie szczędzi im gorzkich słów i podkreśla, że się ich nie boi. 

Szef resortu sportu w Radiu ZET powiedział, że kibice sami odstraszają inwestorów od polskiej piłki. Atmosfera na stadionach sprawia, że omijają oni futbol szerokim łukiem i wolą wspierać finansowo inne dyscypliny np. siatkówkę. 

Nitras uderza w "Żyletę"

To jest to wina "Żylety" i kibolstwa na trybunach. Ci wszyscy kibole odstraszają od piłki nożnej ludzi biznesu, ludzi, którzy chcą zainwestować w sport. To jest wasza wina! Napiszcie sobie transparent "To nasza wina, że Legia dziś ma problemy finansowe" - grzmi polityk PO.

Nitrasa denerwuje, że mniejszość na stadionach próbuje zdominować większość. Ja się kibiców na Łazienkowskiej nie boję. Dosyć tępa ta "Żyleta" czasami. Mam wielu przyjaciół kibiców Legii, którzy chodzą na te mecze i przepraszają mnie za to, co się tam dzieje - podkreśla szef resortu sportu w rozmowie z Radiem ZET. 

Minister sportu wrzuca "kamyczek" do ogródka prezesów

Minister sportu zwraca się również do "prezesów, którzy prowadzą grę z kibolami". Jeśli ktoś bierze pieniądze za promocję Polski poza granicami, a później usprawiedliwia albo uczestniczy w burdach Polaków i opisywanie tego przez media, to stoi w sprzeczności z umową, która nas łączy! Jeśli jedzie pan, bierze pan publiczne pieniądze, to pana obowiązkiem jest dbać o to, żeby wszystko było corect! Polskę pan reprezentuje - zakończył Nitras.

Polityk nie wymienił żadnego nazwiska, ale łatwo się domyślić, że ostatnia część jego wypowiedzi była skierowana do prezesa Legii Dariusza Mioduskiego i nawiązywała do incydentów z udziałem kibiców warszawskiego klubu w Alkmaar i Birmingham. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj