Nitras w piątek w rozmowie w Radio ZET powiedział, że resort sportu od stycznia pracuje nad projektem ustawy, w którym uwzględnione są organy zarządzające, co gwarantuje szerszy zakres jej obowiązywania. Jak zaznaczył minister, wymogi dotyczą prezydiów i zarządów. Ustawa wprowadza też system przeciwdziałający dyskryminacji, wymaga od związków i klubów sportowych ustalenia procedur w tym zakresie oraz środki ochrony prawnej zawodniczek w ciąży i w okresie po urodzeniu dziecka.
W zarządach 20 związków sportowych brakuje kobiet
Zwrócił uwagę na potrzebę budowania świadomości szczególnie młodych sportowców, aby mogli rozpoznawać nadużycia. "Nie tylko łapać, ale też edukować" - podkreślił minister.
Zaznaczył, że zarządzanie w polskich związkach sportowych będzie lepsze po dostrzeżeniu problemu parytetu płci i próbie jego naprawy. Konsultacje społeczne nad ustawą trwały trzy miesiące. Resort rozmawiał ze związkami sportowymi, organizacjami pozarządowymi, klubami i sportowcami. Inicjatywę dotyczącą konsultacji zgłosił Nitras. Projekt jest już po konsultacjach rządowych i został wpisany do planu pracy rady ministrów. W ciągu kilku tygodni trafi pod obrady.
Jeszcze w trakcie wakacji albo zaraz po będziemy gotowi, by iść z tym do Sejmu – dodaje minister sportu. Planowana data wejścia w życie ustawy to 1 stycznia.
Obecnie cztery związki sportowe są zarządzane przez kobiety, a w 20 zarządach brak jest kobiet.
Minister chce, by WF kojarzył się z czymś pozytywnym
Ministerstwo zajmuje się także podwyższeniem stypendiów sportowych. Rada ministrów przyjęła ustawę, w Sejmie pojawi się we wtorek. Stypendia sportowe wzrosną w tym roku dla olimpijczyków, a od stycznia dla wszystkich członków kadr narodowych, wzrost ma wynieść ok. 30 proc.
Nitras powiedział też o pomyśle szkół otwartych w soboty i niedziele. Program "Aktywna szkoła" przeznacza na ten pomysł 300 mln zł, głównie na sprzęt sportowy i wynagrodzenia trenerów i instruktorów. Minister odniósł się w rozmowie do obowiązku szkolnego i zwolnień z zajęć WF.
Chciałbym, żeby WF kojarzył się z czymś pozytywnym, a nie z czymś, do czego jesteśmy zmuszani - stwierdził. Dodał, że wspiera wiceminister edukacji Katarzynę Lubnauer w procesie zmian w tym zakresie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
