Przed wrześniowymi meczami w eliminacjach do Mundialu planem minimum było zdobycie sześciu punktów. Już wiadomo, że biało-czerwonym tego scenariusza nie uda się zrealizować. Ale jeśli Polacy przegrają następny mecz ze Słowenią, konsekwencje dla Leo Beenhakkera będą poważne.
- można wywnioskować ze słów prezesa PZPN Grzegorza Laty wypowiedzianych dla "Przeglądu Sportowego".
"Powiedziałem kiedyś, że o ewentualnej dymisji Beenhakker dowie się bezpośrednio ode mnie i słowa dotrzymam. Ale jaki byłby ze mnie prezes, gdybym nie miał planu awaryjnego na wypadek porażki w Mariborze" - zdradził Grzegorz Lato.
Jego obecny kontrakt nie powinien jednak stanowić przeszkody. Popularny "Franz" sam twierdzi, że czeka na propozycję z PZPN.
"Ja trenerem kadry? Jeżeli mnie poproszą, to na pewno nie odmówię" - skomentował Smuda.
Warto dodać, że Franciszek Smuda był widziany po meczu z Irlandią Płn. w okolicach szatni reprezentacji Polski. A przecież nie każdy trener z Ekstraklasy może się tam tak po prostu znaleźć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane