Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla kadry pracowałby od rana do wieczora

11 września 2009, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gdyby Henryk Kasperczak został selekcjonerem reprezentacji Polski, pracowałby od bladego świtu do wieczora. "Czuję się na siłach" - deklaruje "Henry". Były trener Wisły wie jednak, że nie jest faworytem w wyścigu po posadę szkoleniowca kadry. "Mówią, że lepiej wziąć młodszego, bo Kasperczak w 2012 roku będzie trzy lata starszy" - przyznaje.

"Inni mówią, że Smuda lubi adrenalinę i trzeba go było brać wiosną, gdy jeszcze eliminacje były do uratowania, a teraz potrzeba kogoś, kto potrafi analizować i planować" - dodaje Kasperczak.

"Prowadząc kadrę na pewno grałbym ofensywnie, bo zawsze tak grałem, mnie bronienie nigdy nie interesowało" - zapowiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj