Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo o PZPN: To banda amatorów

11 września 2009, 13:01
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Zwolniony po meczu ze Słowenią Leo Beenhakker nie ma najlepszego zdania o działaczach rządzących polską piłką. "Widziałem wiele rzeczy, ale PZPN przebija wszystko. Piłkarze są fantastyczni, jednak ludzie z otoczenia drużyny narodowej to banda amatorów" - mówi z niesmakiem Holender.

Beenhakker odniósł się po raz kolejny do sposobu, w jaki został zwolniony przez Grzegorza Latę.

"Udzielałem telewizji wywiadu, a szef PZPN, stojąc trzy metry po prawej, ogłosił innej stacji moje odejście. Przedtem w ogóle ze mną nie rozmawiał" - mówi Leo.

Później Lato przeprosił Beenhakkera. "Najwyraźniej nie może nawet mnie zwolnić bez przedyskutowania tego z resztą zarządu PZPN. A teraz się okazuje, że wcale nie jestem zwolniony. Tak czy inaczej, nie wracam na ostatnie dwa mecze" - kończy trener.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj