Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzew z trudem pokonał ostatnią drużynę w tabeli. Bergier trafił tuż przed końcem

11 kwietnia 2026, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Widzew z trudem pokonał ostatnią drużynę w tabeli. Bergier trafił tuż przed końcem
Widzew z trudem pokonał ostatnią drużynę w tabeli. Bergier trafił tuż przed końcem/PAP
W Łodzi doszło do pojedynku dwóch najsłabszych drużyn Ekstraklasy. Przedostatni w tabeli Widzew podejmował zamykającą stawkę Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Gospodarze w 28. kolejce wygrali 1:0, ale zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Zwycięska bramka padła dopiero w samej końcówce spotkania, gdy goście grali osłabieni brakiem jednego zawodnika.

Cenne zwycięstwo Widzewa

Właściciel Widzewa, Robert Dobrzycki w letnim i zimowym okienku transferowym wydał miliony euro na transfery. Zainwestowane pieniądze jednak nie przekładają się na wyniki. Łodzianie bronią się przed spadkiem z Ekstraklasy.

W 28. serii gier obecnych rozgrywek zdobyli niezwykle cenne trzy punkty. Zespół Aleksandara Vukovicia wygrał z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo.

Bergier bohaterem meczu

Przełomowym momentem meczu okazał się 68. minuta. Arkadiusz Kasperkiewicz został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Goście grając w osłabieniu dzielnie bronili się do 89. minuty. Wtedy Mariusz Fornalczyk "zakręcił" obrońcą Bruk-Betu i dośrodkował na głowę Sebastiana Bergiera, który z bliska trafił do siatki.

Widzew wyprzedził Arkę

Porażka mocno ogranicza szanse ekipy z Niecieczy na pozostanie w Ekstraklasie. Natomiast Widzew dzięki zwycięstwu wyprzedził Arkę Gdynia, ale zespół z Trójmiasta swój mecz w ramach 28. kolejki rozegra w niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBartosz Zmarzlik na podium żużlowej Grand Prix w Malilli »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj