Jagiellonia walczy o mistrza, Arka broni się przed spadkiem
W Gdyni spotkały się zespoły, które wiosną punktowały do tego momentu na podobnym poziomie, ale mają zupełnie inne cele. Arka walczy o utrzymanie, a Jagiellonia cały czas liczy się w walce o mistrzostwo Polski. Remis nie byłby korzystny dla żadnej z ekip.
Gospodarze od pierwszej minuty podeszli wysokim pressingiem i nie oczekiwali na to, co zrobi rywal. Naciskani przyjezdni jednak nie panikowali, starali się rozgrywać piłkę od własnej bramki i szukali szansy na wyprowadzenie ataku. Udało się im to dopiero po blisko dziesięciu minutach, ale od razu z bramkowym sukcesem.
Imaz najskuteczniejszym obcokrajowcem
Najpierw po świetnej akcji strzelał Afimico Pululu, ale został zablokowany. Piłka została jednak w obrębie pola karnego Arki. Goście niczym w bilardzie szybko wymienili kilka podań i na koniec pod poprzeczkę uderzył Jesus Imaz. Dla Hiszpana było to już 109 gol w Ekstraklasie i tym samym stał się on najskuteczniejszym zagranicznym piłkarzem w historii ekstraklasy.
Kilkadziesiąt sekund później mogło być 1:1. W ogromnym tłoku w polu karnym gości Vladislavs Gutkovskis zdołał oddać strzał, ale Sławomir Abramowicz instynktownie odbił piłkę.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Arce
Kolejne fragmenty wyglądały, jak te na początku meczu. Gra toczyła się nadal głównie na połowie gości, ale to nie oznaczało, że Arka miała przewagę. Gospodarze nadal podchodzili wysokim pressingiem, ale musieli dużo biegać za spokojnie rozgrywającymi piłkę gośćmi.
Ciekawie zrobiło się dopiero po pół godzinie. Najpierw świetną okazję po rzucie rożnym miał Dawid Gojny, ale podszedł za bardzo pod piłkę i chybił z kilku metrów. Kilka chwil później jeszcze lepszą szansę miał Gutkovskis, ale jakimś cudem nie trafił w bramkę z kilku metrów.
W myśl zasady, że niewykorzystane sytuację lubią się mścić, kolejny cios zadała Jagiellonia. Kajetan Szmyt zagrał do Pululu, a ten do Imaza i Hiszpan płaskim mierzonym strzałem posłał piłkę do siatki. Świetna akcja i goście prowadzili już 2:0.
Arka miała jeszcze przed przerwą szansę na kontaktowego gola. Gutkovskis wygrał walkę o górną piłkę w polu karnym, ale Abramowicz popisał się kolejny raz świetnym refleksem na linii bramkowej.
Bazdar "zamknął mecz"
Po przerwie obraz gry się zmienił. Jagiellonia przesunęła ciężar gry bliżej środka boiska i w tej strefie starała się utrzymywać się przy piłce. Arka nadal próbowała grać wysoko, ale nie było to już tak intensywne.
Mimo wszystko pressing mógł przynieść gospodarzom gola. Po złym rozegraniu piłki przez obronę gości w dobrej sytuacji znalazł się Oskar Kubiak, ale Yuki Kobayashi ofiarną interwencją zatrzymał jego strzał.
Jagiellonia spokojnie rozgrywała akcje, wyczekiwała na szansę na zadanie kolejnego ciosu i się doczekała. Alejandro Pozo popisał się świetnym płaskim zagraniem w pole karne do niepilnowanego Sameda Bazdara, a ten uderzeniem pod poprzeczkę "zamknął mecz".
Wynik już nie uległ zmianie i Jagiellonia wywiozła z Gdyni trzy punkty, które pozwoliły jej awansować na drugie miejsce w tabeli. Arka pozostaje w strefie spadkowej i do miejsca dającego utrzymanie traci punkt.
- Arka Gdynia – Jagiellonia Białystok 0:3 (0:2)
- Bramki: 0:1 Jesus Imaz (9), 0:2 Jesus Imaz (38), 0:3 Samed Bazdar (73)
- Żółta kartka – Arka Gdynia: Dawid Gojny, Luis Perea; Jagiellonia Białystok: Taras Romanszuk, Yuki Kobayashi, Alejandro Pozo, Zachary Zalewski
- Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
- Widzów: 10 989
- Arka Gdynia: Jędrzej Grobelny - Dominick Zator (78. Marc Navarro), Kike Hermoso, Michał Marcjanik, Dawid Gojny - Sebastian Kocyła (66. Nazarij Rusyn), Aurelien Nguiamba (78. Eduardo Espiau), Sebastian Kerk (78. Luis Perea), Kamil Jakubczyk, Oskar Kubiak (86. Patryk Szysz) - Vladislavs Gutkovskis
- Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Alejandro Pozo (79. Zachary Zalewski), Bartosz Mazurek (86. Eryk Kozłowski), Taras Romanczuk, Jesus Imaz (71. Nahuel Leiva), Kajetan Szmyt (86. Dimitris Rallis) - Afimico Pululu (71. Samed Bazdar)