Hindrich naprawił błąd Augustyniaka
Już na samym początku spotkania goście byli bliscy sprezentowania bramki gospodarzom. Rafał Augustyniak popełnił błąd wyprowadzając piłkę spod własnej bramki. Legionista podał piłkę pod nogi Kamila Zapolnika, ale napastnik przegrał pojedynek sam na sam z Otto Hindrichem. Rumuński bramkarz w tej sytuacji spisał się kapitalnie i swoją interwencję uratował Legię przed stratą gola.
Niewykorzystana sytuacja zemściła się na miejscowych w 19. minucie. Do dośrodkowanej z prawej strony piłki w polu karnym najwyżej wyskoczył Rafał Adamski i głową umieścił ją w siatce Bruk-Betu.
Słupek uratował Legię
Podopieczni Marcina Brosza bliscy wyrównania byli w ostatnim kwadransie pierwszej części spotkania. Pod bramką Legii dwukrotnie zakotłowało się po stałych fragmentach gry. Za pierwszym razem Sergio Guerrero trafił nawet w słupek.
Gospodarze po przerwie jeszcze odważniej ruszyli do przodu. Nie mając nic do stracenia starali się zaskoczyć przyjezdnych. To im się jednak nie udało. Najlepszą okazję w 64. minucie zmarnował Radu Boboc. Znów kapitalnie w bramce interweniował Hindrich.
Legia prawie pewna utrzymania
Legia z kłopotami, ale jednak dowiozła skromne prowadzeni do ostatniego gwizdka sędziego. Dzięki zwycięstwu ekipa ze stolicy praktycznie zapewniła sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zajmuje 8. miejsce w tabeli i ma pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.
Natomiast drużyna z Niecieczy już wcześniej straciła szanse na utrzymanie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Po 32. kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w stawce.