Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzew uratował się przed degradacją. Lechia trzecim spadkowiczem. Górnik wicemistrzem, GKS w pucharach

Widzew uratował się przed degradacją. Lechia trzecim spadkowiczem. Górnik wicemistrzem, GKS w pucharach
Widzew uratował się przed degradacją. Lechia trzecim spadkowiczem. Górnik wicemistrzem, GKS w pucharach/PAP
Widzew Łódź dopiero w ostatniej kolejce sezonu zapewnił sobie w Ekstraklasie. Spadek zaliczyła Lechia Gdańsk. Górnik Zabrze został wicemistrzem Polski, a GKS Katowice zagra w europejskich pucharach. To najważniejsze rozstrzygnięcia, które zapadły na koniec rozgrywek 2025/26.

Górnik wrócił na ligowe podium po 32 latach

Od tygodnia pewny mistrzostwa Polski, 10. w historii klubu, był Lech Poznań, a wiadomo było także, że z krajową elitą pożegnają się Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Arka Gdynia.

W sobotę okazało się, że Górnik - dzięki wygranej z Radomiakiem Radom 6:2 - zajmie drugie miejsce w ligowej tabeli i - choć wcześniej zdobył Puchar Polski - wystąpi jako druga polska drużyna w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Gospodarze, m.in. dzięki Ukraińcowi Maksymowi Chłaniowi i Czechowi Lukasowi Sadilkowi, którzy strzelili po dwa gole, już do przerwy prowadzili 5:0 i emocje w walce o wicemistrzostwo kraju się skończyły.

Innym ważnym wydarzeniem spotkania w Zabrzu było pożegnanie z boiskiem Lukasa Podolskiego. Urodzony w Gliwicach mistrz świata z 2014 roku w barwach Niemiec kończy karierę i skupi się na zarządzaniu Górnikiem, którego w tym tygodniu już oficjalnie został większościowym właścicielem.

Owacyjnie witany przez kibiców wszedł do gry na ostatnie 20 minut i w wieku 40 lat 353 dni został najstarszym zawodnikiem, jaki wystąpił w ekstraklasie. Był to jego 135. mecz w zabrzańskiej drużynie, do której dołączył w 2021 roku, gdyż kiedyś to… obiecał babci. 125 razy zagrał w ekstraklasie, 10 spotkań zaliczył w Pucharze Polski; łącznie zdobył 25 bramek. Górnik wraca na ligowe podium po 32 latach, a wicemistrzem kraju był poprzednio w 1991 roku.

GKS rzutem na taśmę pozbawił Legię gry w pucharach

Trzecie miejsce w zakończonym w sobotę sezonie zajęła Jagiellonia, która wystąpi w eliminacjach Ligi Europy. Białostoczanie na pożegnanie z zespołem Afimico Pululu po jego golu z rzutu karnego wygrali z Zagłębiem Lubin 1:0. „Jaga” trzeci z rzędu sezon kończy w czołowej trójce.

Tuż za podium uplasował się Raków Częstochowa, który powalczy o Ligę Konferencji. Podobnie jak piąty w tabeli GKS Katowice, który w ostatniej chwili uratował remis w meczu z Pogonią (1:1) i wróci do europejskich pucharów po 23 latach.

Pojedynek w Szczecinie miał najbardziej dramatyczny przebieg. Piłkarzom trenera Rafała Góraka do realizacji celu wystarczył remis, ale długo przegrywali po trafieniu skutecznego pod koniec rozgrywek Filipa Ciuicia. Później jeszcze podwyższył na 2:0 Kamil Grosicki, ale gol nie został uznany z powodu spalonego.

Do zwrotu akcji doszło w doliczonym przez sędziego czasie drugiej połowy. Za zagranie ręką poza polem karnym czerwoną kartką został ukarany bramkarz „Portowców” Krzysztof Kamiński, a ponieważ trener Thomas Thomasberg wykorzystał wszystkie pięć zmian, między słupkami musiał stanąć zawodnika z pola. Wybór padł na Ciuicia, którego płaskim strzałem po dwóch minutach pokonał urodzony w Szczecinie Marcel Wędrychowski, wychowanek Pogoni, który jeszcze w poprzednim sezonie występował w tym klubie.

Remis w Szczecinie zmartwił sympatyków Legii Warszawa, która wygrała 4:0 z Motorem Lublin i tak długo, jak przegrywały zespoły z Lubina oraz Katowic mogli liczyć, że ich ulubieńcy pod wodzą trenera Marka Papszuna dokonają wielkiego skoku w tabeli i choć zimę spędzili w strefie spadkowej, to zakwalifikują się do europejskich pucharów.

Bobcek królem strzelców

Trzecim spadkowiczem została w sobotę Lechia, która była w najgorszej sytuacji przed ostatnią kolejką. Przede wszystkim musiała wygrać w Niecieczy, ale doznała porażki 2:3. Na osłodę pozostał Gdańszczanom tytuł króla strzelców dla Tomasa Bobcka. Słowak w sobotę uzyskał 19. i 20. bramkę w rozgrywkach (mógł mieć 21, ale zmarnował rzut karny) i wyprzedził Karola Czubaka z Motoru Lublin - 18.

Drużyna z Małopolski, która jako pierwsza pożegnała się z ekstraklasą, wygrywając w poniedziałek w Gdyni z Arką i w sobotę z Lechią pociągnęła za sobą obie ekipy z Trójmiasta do 1. ligi.

Wiadomo już, że ich miejsca w krajowej elicie zajmą Wisła Kraków i Śląsk Wrocław, a trzecią drużyną, która awansuje, wyłonią dwustopniowe baraże. Ostatnia kolejka 1. ligi - w niedzielę.

Porażka Lechii sprawiła, że bez znaczenia dla rozstrzygnięć w dole tabeli były spotkania Widzewa Łódź z Piastem Gliwice (2:1) i Cracovii z Koroną Kielce (1:1). Wszystkie te zespoły przedłużyły ligowy byt z co najmniej trzypunktową przewagą nad strefą spadkową.

Ishak na trybunach pił szampana z kibicami

Nieco w cieniu walki o wicemistrzostwo Polski, puchary i uniknięcie spadku tytuł na własnym stadionie fetowali piłkarze i kibice Lecha. Poznaniacy na pożegnanie zremisowali z Wisłą Płock 2:2. Punkt beniaminkowi uratował w piątej minucie doliczonego czasu drugiej połowy były obrońca „Kolejorza” Marcin Kamiński. Wcześniej goście zmarnowali rzut karny; obronił Bartosz Mrozek.

41 529 fanów Lecha nie miało im za złe brak zwycięstwa w ostatnim występie, a o atmosferze meczu najlepiej świadczy fakt, że kapitan Mikael Ishak ostatnie minuty spędził z szampanem na trybunie wśród najbardziej zagorzałych kibiców.

Po końcowym gwizdku odbyła się ceremonia wręczenia głównego trofeum i dekoracji mistrzów, której dokonali minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki oraz szef prowadzącej rozgrywki spółki Ekstraklasa Marcin Animucki..

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSankcje na Rosję zniesione. Ukraina protestuje »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj