Szkoleniowiec nie ukrywa, że podczas zimowych przygotowań, jego podopieczni pracowali nad tym, by bramki zdobywał cały zespół, a nie tylko Rudniew. Łotewski napastnik w 17 meczach strzelił ich 18 - to ponad 60 procent dorobku całej drużyny.

Jeśli Rudniew zostanie odciążony przez innych zawodników, to będzie po prostu jeszcze lepszym piłkarzem, a nasza drużyna stanie się bardziej wszechstronna - przyznał Hiszpan na konferencji prasowej.

Rudniew w spotkaniu pierwszej rundy w Bełchatowie popisał się hat-trickiem, a Lech wygrał 3:0. U siebie poznaniakom w meczach z bełchatowianami idzie jednak gorzej - po raz ostatni na Bułgarskiej wygrali 13 lat temu.

To zatem świetna okazja, by przerwać tę passę - skwitował Bakero.

Wszystko wskazuje na to, że spotkanie w piątkowy wieczór rozegrane zostanie w zimowej aurze. Bakero nie robi z tego większego problemu.

Inni ludzie, np. przy budowach, również pracują mimo takiej pogody, dlatego musimy i my. Trzeba jak najszybciej dostosować się do panujących warunków. Chciałbym, żeby boisko było perfekcyjnie przygotowane, choć zdaję sobie sprawę, że może tak nie być. Musimy sobie jednak z tym poradzić - powiedział.

W podobnym tonie wypowiadał się kapitan Lecha Grzegorz Wojtkowiak. Jego zdaniem warunki zimowe nie będą niczyim sprzymierzeńcem, bowiem wszyscy piłkarze wolą grać przy normalnej pogodzie. Oceniając najbliższego rywala przyznał, że 13. miejsce w tabeli jest nieadekwatne do możliwości bełchatowian.

Dla mnie Bełchatów czy zamykające tabelę KGHM Zagłębie Lubin mają w swoich szeregach naprawdę dobrych zawodników i potrafią grać w piłkę. Obie te drużyny powinny być znacznie wyżej w tabeli - przyznał reprezentant Polski.

Mecz Lech z GKS Bełchatów rozegrany zostanie w piątek o godz. 20.30.