Pieniądze Wiśle pożyczą: Jakub Błaszczykowski, który w najbliższym czasie ma zostać piłkarzem "Białej Gwiazdy", szef firmy Synerise Jarosław Królewski oraz Tomasz Jażdżyński, prezes Gremi Media. Błaszczykowski, Królewski i Jażdżyński nie tylko pożyczają pieniądze, ale faktycznie przejmują od Towarzystwa Sportowego Wisła kierowniczą rolę w piłkarskiej spółce.
W informacji podanej na oficjalnej stronie Wisły można przeczytać m.in.: .
Z kolei Jażdżyński przyznał, że gdyby nie udzielono takiej pożyczki, to w połowie tygodnia ostatecznie zniknęłyby szanse, na start zespołu w wiosennej części rozgrywek ekstraklasy.
– powiedział Jażdżyński, cytowany przez oficjalną stronę klubową.
Z kolei Królewski, który od początku stycznia pomaga Wiśle w wybrnięciu z kłopotów, zapewnił, że intensywnie pracuje nad pozyskaniem inwestora mogącego przejąć akcje krakowskiego klubu.
Cała trójka w równej mierze ma partycypować w kosztach pożyczki. Pieniądze te pójdą na spłatę długów wobec piłkarzy, którzy od kilku miesięcy nie otrzymywali wynagrodzeń i wszyscy – oprócz Pawła Brożka i Marcina Wasilewskiego – złożyli wezwania do zapłaty. W większości wypadków 14-dniowy termin na uregulowanie zaległości minie 16 stycznia.
To pozwoli na podjęcie skutecznych starań o odzyskanie zawieszonego 3 stycznia prawa występów w ekstraklasie. Wisła musi teraz przedstawić wiarygodny plan finansowania zespołu w drugiej części sezonu, ponadto wyjaśnieniu muszą uleć sprawy właścicielskie.
8 stycznia śledztwo ws. niegospodarności w krakowskim klubie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Ma ono na celu wyjaśnić nieprawidłowości związane z nieudaną próbą sprzedaży piłkarskiej spółki funduszom Alelega i Noble Capital Partner. Transakcja ta nie doszła do skutku w niejasnych okolicznościach.
Wisła po 20 kolejkach z dorobkiem 29 punktów zajmuje ósme miejsce w tabeli Ekstraklasy.