Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Twierdza Zabrze zdobyta. Lech przerwał serię Górnika

28 września 2019, 22:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Górnika Zabrze Alasana Manneh (L) i Christian Gytkjaer (P) z Lecha Poznań
Piłkarz Górnika Zabrze Alasana Manneh (L) i Christian Gytkjaer (P) z Lecha Poznań/PAP
Górnik Zabrze przegrał na własnym stadionie z Lechem Poznań 1:3 w wieczornym sobotnim meczu 10. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Goście zapowiadali, że chcieli złamać defensywę zabrzan, która wcześniej w tym sezonie u siebie nie straciła bramki.

Podopieczni trenera Dariusza Żurawia zrealizowali tę część swojego planu już do przerwy, choć do rywale pierwsi mieli dobre okazje. Nie wykorzystali ich Przemysław Wiśniewski i Kamil Zapolnik.

Więcej szczęścia miał „Kolejorz”. Po uderzeniu Kamila Jóźwiaka piłka odbiła się od Wiśniewskiego i wpadła do siatki gospodarzy. Poznaniacy poszli za ciosem i Jóźwiak z bliska zmusił bramkarza Górnika do dużego wysiłku. Ekipa trenera Marcina Brosza odpowiedziała akcją Erika Janzy i Jesusa Jimeneza – ten pierwszy dośrodkował z lewej strony na pole karne, a Hiszpan głową wyrównał. Chwilę później sytuacji sam na sam z poznańskim bramkarzem nie wykorzystał Igor Angulo. Przed przerwą ponownie na prowadzenie wyszli goście. Szybką kontrę precyzyjnym uderzeniem przy słupku zwieńczył Tymoteusz Puchacz.

Miejscowi kibice liczyli zapewne na frontalny atak gospodarzy od początku drugiej połowy i w 53. minucie mógł ucieszyć Zapolnik, który z bliska nie trafił do pustej bramki. Lechici nie myśleli wyłącznie o obronie korzystnego wyniku i próbowali jeszcze raz rozmontować defensywę rywali. Trener Brosz intensywnie mobilizował przy linii bocznej swoich piłkarzy do natarcia. W miarę upływu czasu przewaga zabrzan rosła. Nie potrafili jednak zagrozić bramce Lecha, a w dodatku trzy minuty przed końcem z boiska musiał zejść ich kontuzjowany stoper Paweł Bochniewicz. Ponieważ limit zmian został wyczerpany, gospodarze musieli sobie radzić w osłabieniu. Wykorzystali to w doliczonym czasie przyjezdni. Kilka razy „zamieszali” w polu karnym, wreszcie z metra do pustej bramki trafił Christian Gytkjaer. Górnik przegrał pierwszy „domowy” mecz w sezonie.

Górnik Zabrze - Lech Poznań 1:3 (1:2)
Bramki: 0:1 Kamil Jóźwiak (24), 1:1 Jesus Jimenez (39-głową), 1:2 Tymoteusz Puchacz (43), 1:3 Christian Gytkjaer (90+4)
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Paweł Bochniewicz, Jesus Jimenez
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 15 662
Górnik Zabrze: Martin Chudy - Boris Sekulic, Przemysław Wiśniewski, Paweł Bochniewicz, Erik Janza - Kamil Zapolnik, Alasana Manneh (58. Filip Bainovic), David Kopacz (53. Łukasz Wolsztyński), Daniel Ściślak (75. Ishmael Baidoo), Jesus Jimenez - Igor Angulo
Lech Poznań: Mickey van der Hart - Robert Gumny, Tomasz Dejewski, Dorde Crnomarkovic, Wołodymyr Kostewycz - Kamil Jóźwiak (79. Maciej Makuszewski), Karlo Muhar, Joao Amaral (83. Darko Jevtic), Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz (68. Jakub Kamiński) - Christian Gytkjaer

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj