Dziennik Gazeta Prawana logo

Raków pewnie idzie po mistrzostwo. Cracovia dotrzymała kroku liderowi do 59. minuty [WIDEO]

18 marca 2023, 22:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Cornel Rapa, Benjamin Kallman i Ivi Lopez
Cornel Rapa, Benjamin Kallman i Ivi Lopez/PAP
Piłkarze Cracovii Kraków pierwsi strzelili gola, ale potem stracili cztery. W efekcie z Częstochowy wyjechali z niczym. Natomiast Raków pokazał, że mistrzostwa może pozbawić go w tym sezonie tylko kataklizm. 

Raków, który jeszcze nigdy nie wygrał meczu w ekstraklasie z Cracovią, rozpoczął bojowo i uzyskał sporą przewagę. Goście starali się szybko przerywać akcje miejscowych i już po kwadransie mieli na koncie trzy żółte kartki.

Schowani za podwójną gardą podopieczni trenera Jacka Zielińskiego czekali na swoją szansę, aby wyprowadzić cios i okazja nadarzyła się w 16. minucie. Michał Rakoczy odważnie ruszył w kierunku Stratosa Svarnasa, który wybijając piłkę trafił w zawodnika "Pasów" i ten znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Rakoczy, który w tym tygodniu otrzymał powołanie do reprezentacji U21, nie zmarnował szansy i strzelił swojego szóstego gola w tym sezonie. Połowę tych bramek zdobył w meczach z Rakowem, gdyż jesienią - gdy Cracovia wygrała u siebie 3:0 - dwukrotnie pokonał Vladana Kovacevica.

Raków powinien wyrównać w 20. minucie - Fran Tudor podał do Vladislavsa Gutkovskisa, ale ten z trzech metrów posłał piłkę nad poprzeczką.

Reprezentant Łotwy zrehabilitował się w 38. minucie. Znowu otrzymał znakomite podanie od Chorwata i tym razem mocnym strzałem pokonał Karola Niemczyckiego. Tudor zaliczył tym samym szóstą asystę w sezonie, a Gutkovskis siódme trafienie.

Po przerwie Raków kontynuował ofensywę. Groźny, ale niecelny strzał oddał Ivi Lopez. Potem kolejnej okazji nie wykorzystał Gutkovskis. Cracovia momentami broniła się w polu karnym całym zespołem.

W 59. minucie było już 2:1. Giannis Papanikolaou podał na prawe skrzydło do Tudora, a ten posłał piłkę w pole karne, gdzie Bartosz Nowak strzałem z kilku metrów nie dał szans Niemczyckiemu.

Chwilę później Ivi Lopez został sfaulowany przed polem karnym. Hiszpan ustawił piłkę i pięknym strzałem w górny róg posłał ją do siatki.

W 82. minucie Paweł Jaroszyński sfaulował w polu karnym wprowadzonego chwilę wcześniej Marcina Cebulę, który pewnym strzałem wykorzystał "jedenastkę". Pomocnik Rakowa poprzednio na listę strzelców w meczu ekstraklasy wpisał się 12 września 2021 w meczu z Lechem Poznań.

Raków zaliczył 18 kolejny mecz ligowy bez porażki, odniósł piąte zwycięstwo z rzędu i utrzymał dziewięciopunktową przewagę nad drugą w tabeli Legią, z którą zmierzy się w następnej kolejce w Warszawie.

Raków Częstochowa - Cracovia Kraków 4:1 (1:1)
Bramki: 0:1 Michał Rakoczy (16), 1:1 Vladislavs Gutkovskis (38), 2:1 Bartosz Nowak (59), 3:1 Ivi Lopez (65-wolny), 4:1 Marcin Cebula (84-karny)
Żółta kartka – Cracovia: Benjamin Kallman, Jani Atanasov, Takuto Oshima, Patryk Makuch, Paweł Jaroszyński, Jakub Jugas
Czerwona kartka – Cracovia: Jani Atanasov (89-faul taktyczny)
Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 5 370
Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Stratos Svarnas, Zoran Arsenic, Milan Rundic - Fran Tudor, Giannis Papanikolaou, Władysław Koczerhin (81. Mateusz Wdowiak), Jean Carlos (87. Patryk Kun) - Bartosz Nowak (75. Gustav Berggren), Vladislavs Gutkovskis (81. Sebastian Musiolik), Ivi Lopez (81. Marcin Cebula)
Cracovia Kraków: Karol Niemczycki - Jakub Jugas, Arttu Hoskonen, Virgil Ghita - Cornel Rapa (72. Paweł Jaroszyński), Takuto Oshima (66. Jewhen Konoplanka), Jani Atanasov, Otar Kakabadze - Benjamin Kallman (77. Mateusz Bochnak), Patryk Makuch, Michał Rakoczy (66. Karol Knap)

Autor: Grzegorz Wojtowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMamed Ch. usłyszał wyrok. Były mistrz KSW skazany na więzienie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj