Dziennik Gazeta Prawana logo

Nerwowo w Rakowie i Legii. Szwarga i Runjaic siedzą na beczkach z prochem

28 lutego 2024, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trener Rakowa Częstochowa Dawid Szwarga
Trener Rakowa Częstochowa Dawid Szwarga podczas ćwierćfinałowego meczu piłkarskiego Pucharu Polski z Piastem Gliwice/PAP
Raków Częstochowa i Legia Warszawa miały bić się w tym sezonie o najwyższe laury. Zarówno w Ekstraklasie, jak i Pucharze Polski. W tej chwili jednak realizacja tych celów wydaje się bardzo mglista. Gołym okiem widać, że obie drużyny nie są w najlepszej formie i notują wyniki poniżej oczekiwań. Już po najbliższym weekendzie głową mogą zapłacić za to ich szkoleniowcy - Dawid Szwarga i Kosta Runjaic.  

Raków Częstochowa w ubiegłym sezonie pod wodzą Marka Papszuna zdobył mistrzostwo Polski i grał w finale krajowego pucharu. Latem na ławce trenerskiej "Medalików" doszło do zmiany. Nowym opiekunem drużyny został asystent Papszuna Dawid Szawrga. 

Nadzwyczajne zebranie w Rakowie

Włodarze częstochowskiego klubu liczyli, że z nim za sterem wyniki nie będą gorsze. Tym bardziej, że w letnim okienku transferowym klub spod Jasnej Góry wydał sporo pieniędzy na wzmocnienie składu.

Rzeczywistość jednak nie jest kolorowa. Raków w lidze zajmuje szóste miejsce w tabeli. Start ligowej wiosny w jego wykonaniu trzeba uznać za mocno przeciętny. Na dziewięć możliwych punktów do zdobycia mistrzowie Polski zainkasowali tylko cztery. W dodatku we wtorek w kiepskim stylu pożegnali się z Pucharem Polski już w ćwierćfinale. Raków doznał klęski w Gliwicach z miejscowym Piastem. Goście byli tylko tłem dla gospodarzy, którzy wbili im aż trzy gole nie tracąc żadnego. 

Po meczu bramkarz Rakowa Vladan Kovacevic nie gryzł się w język. Zarzucił kolegom z drużyny brak ambicji, a porażkę 0:3 określił mianem najgorszego meczu, jaki zagrał w barwach częstochowskiego zespołu.

Nic więc dziwnego, że w częstochowskim klubie zrobiło się nerwowo. Jeszcze tego samego dnia wieczorem właściciel Rakowa Michał Świerczewski zwołał nadzwyczajne zebranie. 

Na razie obyło się bez rewolucji. Szwarga zachował stanowisko, ale jeśli w niedzielę jego podopieczni zawiodą w szlagierowym pojedynku z Lechem Poznań, to w poniedziałek może "wylecieć" na bruk. 

Runjaic nie znalazł recepty na dziurawą defensywę

W podobnej sytuacji do trenera mistrzów Polski znajduje się Kosta Runjaic. Legia, która w ubiegłym sezonie zdobyła wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski w obecnych rozgrywkach również rozczarowuje. Trofeum Pucharu Polski nie obroni, bo odpadła z rozgrywek jeszcze na jesieni. Walka o mistrzostwo też stoi pod wielkim znakiem zapytania. 

Legioniści już na starcie ligowej wiosny mogli doskoczyć do ścisłej czołówki tabeli, ale w trzech meczach zaliczyli jedno zwycięstwo i dwa remisy, a styl gry dalej pozostawia wiele do życzenia. Razi zwłaszcza gra obronna warszawskiego zespołu. 

Legia od samego początku sezonu traci mnóstwo goli. Runjaic w przerwie zimowej nie znalazł na to recepty. W pięciu meczach rozegranych na wiosnę (dwa w Lidze Konferencji i trzy w Ekstraklasie) "wojskowi" aż 10 razy wyciągali piłkę z własnej bramki. 

Z tak dziurawą defensywą Legia nie ma prawa śnić o zdobyciu mistrzostwa Polski. Co więcej może mieć wielki kłopot z zajęciem miejsca gwarantującego prawo gry w eliminacjach do europejskich pucharów. Taki scenariusz dla klubu z Łazienkowskiej byłyby zarówno sportową, jak i finansową tragedią. 

Wielu ekspertów uważało, że obecnego trenera Legii przed zwolnieniem chroniły tylko dalsze występy w Lidze Konferencji. Jednak po kompromitującej klęsce w dwumeczu z norweskim Molde FK i pożegnaniu z Europą ten parasol zniknął znad głowy Runjaica. Jeśli w sobotę wicemistrzowie Polski nie zdobędą kompletu punktów w spotkaniu z Pogonią Szczecin, to jego misja w stolicy może dobiec końca. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla tych, co żyli w PRL. 93 proc. nie zaliczy 8/10. Pytanie numer 9 da ci popalić »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj