Spotkanie rozpoczęło się… wrzutem z autu
Mecz zaczął się nietypowo. Piłkarze nie rozpoczęli gry od środka, a wrzutem z autu. Zegar wskazywał 15. minutę spotkania, czyli czas, kiedy rywalizacja została przerwana 2 grudnia.
W pierwszej połowie zdecydowanie aktywniejsi byli miejscowi. Ich starania zostały nagrodzone w 43. minucie. Po "małej grze" i kilku szybkich podaniach w polu karnym rywali piłkę z bliska do siatki Oliwiera Zycha wepchnął Jorge Felix.
Puszcza nadal bez zwycięstwa w 2024 roku
Po przewie do ataku ruszyła Puszcza. Kilka razy kotłowało się w "szesnastce" gospodarzy, ale albo fantastycznie bronił Frantisek Plach, albo piłkarze gości nie potrafili wcelować w bramkę.
Dla Piasta to pierwsze ligowe zwycięstwo w 2024 roku. Komplet punktów pozwolił podopiecznym Aleksandara Vukovica przesunąć się na 12. miejsce w tabeli i tym samym oddalić się od strefy spadkowej. Natomiast cały czas w niej jest Puszcza, która na wiosnę jeszcze nie cieszyła się z wygranej.
Piast Gliwice - Puszcza Niepołomice 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Jorge Felix (43)
Żółta kartka - Piast Gliwice: Arkadiusz Pyrka, Michael Ameyaw. Puszcza Niepołomice: Hubert Tomalski, Michał Walski
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Widzów: 3 365
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Arkadiusz Pyrka, Miguel Munoz, Jakub Czerwiński, Tomasz Mokwa - Michael Ameyaw (90+4. Miłosz Szczepański), Patryk Dziczek (33. Tihomir Kostadinov), Michał Chrapek (66. Tom Hateley), Grzegorz Tomasiewicz, Jorge Felix - Kamil Wilczek
Puszcza Niepołomice: Oliwier Zych - Piotr Mroziński, Tomasz Wojcinowicz, Łukasz Sołowiej, Michał Koj (90+3. Igor Pieprzyca) - Artur Siemaszko (78. Filip Gil), Michał Walski, Jakub Serafin (62. Jordan Majchrzak), Konrad Stępień (62. Jakub Stec), Hubert Tomalski (62. Bartłomiej Poczobut) - Kamil Zapolnik
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.