Dziennik Gazeta Prawana logo

Podolski prowokuje kibiców Legii. Te słowa w Warszawie się nie spodobają [WIDEO]

16 marca 2024, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lukas Podolski
Zawodnik Górnika Zabrze Lukas Podolski podczas wspólnej konferencji prasowej z Ruchem na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Drużyny przygotowują się do wielkich derbów Śląska w piłkarskiej Ekstraklasie/PAP
Lukas Podolski i kibice Legii Warszawa delikatnie mówiąc nie mają ze sobą po drodze. Wzajemnie nie szczędzą sobie uszczypliwości i przy każdej możliwej okazji wbijają "szpilki". Słowa, które wypowiedział napastnik Górnika Zabrze podczas konferencji przed Wielkimi Derbami Śląska na pewno nie spodobają się sympatykom klubu ze stolicy. 

123. konfrontacja Ruchu Chorzów z Górnikiem Zabrze odbędzie się w sobotę na Stadionie Śląskim. 

Pierwsza mecz Podolskiego w "Kotle Czarownic" 

Przed meczem odbyła się konferencja, w której udział wzięli trenerzy i piłkarze obu klubów. Zabrzan oprócz Jana Urbana reprezentował też Lukas Podolski. Mistrz świata z 2014 roku zagra w "Kotle Czarownic" pierwszy raz w życiu.

Byłem tu jako kibic. Pamiętam ostatni mecz z Ruchem u nas. Wyszedł dobrze, strzeliłem gola, wygraliśmy 1:0. Ciężko porównać derby, jakie rozgrywałem w Niemczech, Anglii, Turcji, gdzie takie mecze są bardzo "gorące". Wiem, co takie spotkania znaczą dla kibiców, bo sam kiedyś stałem za bramką na trybunach. Każdy wie, o co chodzi - żeby zdobyć trzy punkty, a na drugi dzień mieć fajny dzień. Urodziłem się, by rozgrywać takie mecze, walczyć i zabrać trzy punkty do Zabrza - dodał 130-krotny reprezentant Niemiec.

Jednak największą uwagę dziennikarzy przykuła dalsza cześć wypowiedzi Podolskiego. Górnik i Ruch to jedne z największych klubów w historii polskiej piłki (po 14 tytułów mistrzowskich) i takie spotkania są potrzebne. To dobra promocja polskiego futbolu - zauważył były gracz m.in. Bayernu Monachium, Arsenalu Londyn i Galatasaray Stambuł.

Z tymi słowami niekoniecznie zgodzą się kibice Legii. "Wojskowi" oficjalnie na swoim koncie mają 15 ligowych triumfów, a jeśli zaliczyć im jeszcze odebrany przy "zielonym stoliku" tytuł z 1993 roku, to jest ich 16. Do tego trzeba dołożyć 20 krajowych pucharów. 

24314533-38126960.jpg
Lukas Podolski/Jarek Praszkiewicz
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj