Lechia zanotowała dwa remisy i trzy porażki. W efekcie z dwoma punktami na koncie zamyka ligową tabele. Widoków na szybką poprawę nie widać. Krótko mówiąc w klubie z Trójmiasta nie dzieje się najlepiej.
Pieniędzy jak nie było tak nie ma
Jak ustalił serwis "weszlo.com" piłkarze i część pracowników klubu czeka na pieniądze już dwa miesiące. Lechia nie zapłaciła im za czerwiec i lipiec.
Według ustaleń "weszlo.com" szefowie Lechii obiecywali, że pieniądze na kontach pojawią się w poniedziałek, jednak na zapowiedziach się skończyło, bo kasy jak nie było, tak nie ma.
Lechia musi się spieszyć
Władze Lechii twierdzą, że zbierają pieniądze i wkrótce puszczą przelewy. Muszą się spieszyć, bo za chwilę piłkarze będą mogli domagać się rozwiązania kontraktów z winy klubu z powodu zaległości w wypłacaniu wynagrodzenia. Jeśli do tego dojdzie, to sytuacja Lechii będzie katastrofalna.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.