Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa. Kapic z golem kolejki, kuzyn Haalanda dał Rakowowi trzy punkty

23 sierpnia 2024, 23:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kacper Trelowski
Bramkarz Rakowa Częstochowa Kacper Trelowski pokonany przez Rifeta Kapicia z Lechii Gdańsk podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Mecz 6 kolejki Ekstraklasy, w którym Lechia Gdańsk zmierzyła się z Rakowem Częstochowa stał na dobrym poziomie. Obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko, którego ozdobą były gole Rifet Kapic i Patryka Makucha. Po końcowym gwizdku z podniesionymi głowami z boiska schodzili goście. Piłkarze Marka Papszuna wygrali 2:1. 

Lechia w tym sezonie nie wygrała jeszcze meczu. Ekipa z Trójmiasta z dwoma punktami na koncie przed meczem z Rakowem zajmowała ostanie miejsce w tabeli. Po ostatnim gwizdku sędziego kończącym piątkowe mecz nic się nie zmieniło, choć gospodarze jeszcze trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gry prowadzili 1:0. 

Trelowski bez szans przy golu Kapica

Gdańszczanie objęli prowadzenie w 59. minucie. Wtedy cudownym strzałem sprzed pola karnego popisał się Rifet Kapic. Piłkarz Lechii trafił idealnie w okienko bramki Kacpra Trelowskiego. Golkiper Rakowa wyciągnął się jak struna, ale nie dał rady odbić piłki. 

Gdy wydawało się, że beniaminek wygra pierwszy mecz w sezonie i zdobędzie komplet punktów nastąpiło trzęsienie ziemi. 

"Medaliki" potrzebowały zaledwie trzech minut, by strzelić w samej końcówce meczu miejscowym dwa gole i odwrócić losy meczu.

Lechia przyjęła dwa ciosy w końcówce

Najpierw w 87. minucie do remisu fenomenalnym uderzeniem głową doprowadził Patryk Makuch. Napastnik Rakowa posłał piłkę do siatki z 16. metra. To było jego pierwsze trafienie w tym sezonie.

W 90. minucie wynik spotkania na 2:1 ustalił Jonatan Braut Brunes, przypomnijmy, że to kuzyn snajpera Manchesteru City Erlinga Haalanda. 

Lechia ma jedną z najgorszych defensyw w Ekstraklasie. W sześciu meczach straciła 13 bramek. Natomiast Raków dzięki zwycięstwu wskoczył na fotel lidera tabeli. 

Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 1:2 (0:0)
Bramki: 1:0 Rifet Kapic (59), 1:1 Patryk Makuch (87-głową), 1:2 Jonatan Braut Brunes (90)
Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Bujar Pllana, Maksym Chłań. Raków Częstochowa: Gustav Berggren, Jonatan Braut Brunes
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Widzów: 11 973
Lechia Gdańsk: Szymon Weirauch - Tomasz Wójtowicz, Bujar Pllana, Elias Olsson, Conrado (88. Miłosz Kałahur) - Camilo Mena, Iwan Żelizko, Anton Carenko (88. Karl Wendt), Rifet Kapic, Maksym Chłań (81. Dominik Piła) - Bohdan Wjunnyk (81. Kacper Sezonienko)
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski - Fran Tudor, Stratos Svarnas, Kamil Pestka (23. Matej Rodin) - Jean Carlos Silva, Gustav Berggren, Władysław Koczerhin, Erick Otieno (84. Dawid Drachal) - Adriano Amorim (84. Ivi Lopez), Patryk Makuch, Lazaros Lamprou (52. Jonatan Braut Brunes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj