Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzew zgubił się w Puszczy. Kontrowersyjna kartka dla Mateusza Żyry wykluczyła go z gry

25 listopada 2024, 22:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Michalis Kosidis i Samuel Kozlovsky
Zawodnik Puszczy Niepołomice Michalis Kosidis (P) i Samuel Kozlovsky (L) z Widzewa Łódź podczas meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
W ostatnim meczu 16. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy Puszcza Niepołomice pokonała Widzew Łódź 2:0. Gole dla gospodarzy strzelili Dawid Abramowicz i Michalis Kosidis. Goście mecz kończyli w dziesiątkę, bo czerwoną kartką ukarany został Mateusz Żyro. Choć decyzja o pokazaniu obrońcy Widzewa drugiej żółtej kartki wydaje się kontrowersyjna. 

Widzew miał przewagę, ale gola strzeliła Puszcza

Puszcza przystąpiła do tego meczu osłabiona brakiem pauzujących za kartki obrońców Romana Jakuby i Artura Craciuna.

Widzew od początku uzyskał lekką przewagę. W 10. minucie przeprowadził składną, wielopodaniową akcję zakończoną minimalnie niecelnym strzałem Frana Alvareza. Potem Kevin Komar miał trochę problemów z obroną strzału Sebastiana Kerka.

Tymczasem to Puszcza objęła prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę w kierunku bramki kopnął Łukasz Sołowiej, a kierunek jej lotu jeszcze zmienił Dawid Abramowicz kompletnie myląc Rafała Gikiewicza.

Kosidis strzelił szóstego gola w sezonie

W 33. minucie, także po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę do bramki Puszczy skierował Iman Rondic, ale gol nie został uznany, gdyż arbiter odgwizdał faul napastnika Widzewa na Komarze.

W 45. minucie, po wrzucie z autu Abramowicza, w polu karnym Widzewa powstało spore zamieszenie. Najpierw Gikiewicz obronił strzał Dawida Szymonowicza, ale po chwili Mateusz Żyro staranował Konrada Stępnia i arbiter podyktował "jedenastkę", którą bez problemów wykorzystał Michalis Kosidis. To był szósty gol greckiego napastnika Puszczy w tym sezonie.

Kontrowersyjna decyzja sędziego

W przerwie trener Widzewa Daniel Myśliwiec dokonał dwóch zmian, ale nie wpłynęło to na poprawę jakości gry jego zespołu. Łodzianie mieli problemy ze stwarzaniem okazji bramkowych. Za to w 67. minucie mogło być 3:0 dla Puszczy. Najpierw Gikiewicz zatrzymał nogą strzał Lee Jin-Hyuna, a dobitka Kosidisa była minimalnie niecelna.

W 69. minucie drugą żółtą kartkę otrzymał Żyro i Widzew kończył mecz w dziesięciu. Choć wydaje się, że decyzja o pokazaniu drugiej żółtej kartki piłkarzowi Widzewa była błędna. 

Puszcza mogła podwyższyć prowadzenie w 81. minucie, ale Gikiewicz obronił strzał Abramowicza. Wynik nie uległ już zmianie i Puszcza w swoim 50. meczu w ekstraklasie, mogła świętować zdobycie trzech punktów.

Puszcza Niepołomice – Widzew Łódź 2:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Dawid Abramowicz (19), 2:0 Michalis Kosidis (45+3-karny)
Żółta kartka – Puszcza Niepołomice: Jakub Serafin, Łukasz Sołowiej; Widzew Łódź: Mateusz Żyro, Fran Alvarez, Juljan Shehu
Czerwona karka za drugą żółtą – Widzew Łódź: Mateusz Żyro (69)
Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
Widzów: 1 243
Puszcza Niepołomice: Kewin Komar - Konrad Stępień, Łukasz Sołowiej, Dawid Szymonowicz, Dawid Abramowicz – Mateusz Stępień (81. Artur Siemaszko), Jakub Serafin, Wojciech Hajda, Jakov Blagaic (81. Mateusz Radecki), Lee Jin-Hyun - Michalis Kosidis (89. Rok Kidric)
Widzew Łódź: Rafał Gikiewicz - Marcel Krajewski, Mateusz Żyro, Luis Silva, Samuel Kozlovsky - Fran Alvarez, Juljan Shehu (78. Kreshnik Hajrizi), Sebastian Kerk - Jakub Sypek (46. Jakub Łukowski), Imad Rondic (78. Hubert Sobol), Kamil Cybulski (46. Hilary Gong)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLionel Messi nadal to ma. Jego dwie asysty dały finał Argentynie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj