Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów. Real szybko pozbawił Manchester City złudzeń. Bolesny wieczór dla Bodoe/Glimt

17 marca 2026, 22:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Liga Mistrzów. Real szybko pozbawił Manchester City złudzeń. Bolesny wieczór dla Bodoe/Glimt
Liga Mistrzów. Real szybko pozbawił Manchester City złudzeń. Bolesny wieczór dla Bodoe/Glimt/PAP/EPA
Cudu nie było. Manchester City nie odrobił strat z pierwszego meczu i odpadł z tegorocznych rozgrywek Ligi Mistrzów. Real Madryt w rewanżowym meczu 1/8 finału wygrał na wyjeździe 2:1. Przed trudnym zadaniem we wtorkowy wieczór stali też piłkarze Sportingu Lizbona, ale im w przeciwieństwie do Anglików udało się osiągnąć cel i wyeliminować Bodoe/Glimt.

Manchester City szybko stracił Silvę i gola

Real przed tygodniem na Santiago Bernabeu wygrał 3:0. Już w pierwszej minucie rewanżowego spotkania Federico Valverde mógł dać gościom prowadzenie. Urugwajczyk, który w pierwszym meczu popisał się hat-trickiem tym razem przegrał pojedynek z bramkarzem gospodarzy.

Następnie przed ponad kwadrans przewaga należała do podopiecznych Pepa Guardioli. "Królewskich" przed stratą gola uratował słupek i kilka razy Thibaut Courtois.

Niewykorzystane szanse zemściły się na "The Citizens" w 20. minucie. Bernardo Silva ręką zatrzymał piłkę lecącą do bramki po uderzeniu Viniciusa Juniora. Prowadzący mecz sędzia Clement Turpin po analizie VAR pokazał Portugalczykowi czerwoną kartkę i podyktował rzut karny dla Realu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Vinicius Junior i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. W tym momencie stało się jasne, że grającemu w osłabieniu Manchesterowi City nie uda się odrobić aż czterobramkowej straty.

Gospodarze do remisu doprowadzili tuż przed przerwą, ale to wszystko na co było ich stać tego wieczoru. Bramkę na 1:1 zdobył Erling Haaland. Natomiast wynik meczu na 2:1 w doliczonym czasie gry do drugiej połowy ustalił Vinicius Junior.

Wspaniały wieczór Sportingu

Więcej goli we wtorkowy wieczór obejrzeli kibice na stadionie w stolicy Portugalii. Miejscowi fani tym bardziej mogli być zadowoleni, że autorami wszystkich trafień byli piłkarze ich ukochanej drużyny. Sporting Lizbona przed tygodniem przegrał 0:3 i w rewanżu z Bodoe/Glimt stał przed bardzo trudnym zadaniem. Gospodarze jednak wygrali aż 5:0 i dzięki temu awansowali do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.

Paris Saint-Germain znów lepsze od Chelsea

W pozostałych dwóch meczach niespodzianek nie było. Paris Saint-Germain, które przed tygodniem pokonało u siebie Chelsea Londyn 5:2 ponownie okazało się lepsze od "The Blues. Tym razem na Stamford Bridge obrońcy trofeum Ligi Mistrzów z poprzedniej edycji wygrali 3:0.

Natomiast inna londyńska drużyna - Arsenal - pokonał w stolicy Anglii Bayer Leverkusen 2:0 i zapewnił sobie awans do ćwierćfinału. Przed tygodniem w Niemczech był remis 1:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj