Dziennik.pl logo

Dwa koszmarne błędy w dziewięć minut. Antonin Kinsky zaliczył najgorszy debiut w Lidze Mistrzów

11 marca 2026, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwa koszmarne błędy w dziewięć minut. Antonin Kinsky zaliczył najgorszy debiut w Lidze Mistrzów
Dwa koszmarne błędy w dziewięć minut. Antonin Kinsky zaliczył najgorszy debiut w Lidze Mistrzów/PAP/EPA
Antonin Kinsky we wtorkowy wieczór rozegrał swój pierwszy mecz w Lidze Mistrzów. To nie był udany debiut. Czech wyszedł na boisko w podstawowym składzie Tottenhamu Hotspur, ale już po 17. minutach był pod prysznicem. 22-latek zaliczył dwa koszmarne błędy, po których trener "Kogutów" postanowił dokonać zmiany na pozycji bramkarza.

Kinsky rozdawał prezenty

Tottenham w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przegrał na wyjeździe z Atletico Madryt 2:5. Winę za utratę dwóch z pięciu goli w całości ponosi Kinsky. Można powiedzieć, że bramkarz gości podarował gospodarzom dwa prezenty.

W obu przypadkach czeski bramkarz wykazał się bardzo słabymi umiejętnościami gry nogami. Takich błędów nie powinny się zdarzać nawet w juniorach, a co dopiero w Lidze Mistrzów.

Kinsky trzy razy wyjmował piłkę z siatki

Na pierwszej wpadce bramkarza Tottenhamu skorzystał Marcos Llorente, który w 6. minucie otworzył wynik spotkania. Dziewięć minut później historia się powtórzyła. Kinsky zaliczył kolejny koszmarny błąd, który z zimną krwią wykorzystał Julian Alvarez. W tym momencie było już 3:0 dla Atletico, bo chwilę wcześniej na 2:0 podwyższył Antoine Griezmann.

Czarny wieczór bramkarza Tottenhamu

Kwadrans gry, trzy puszczone bramki, dwie z nich po koszmarnych błędach i w 17. minucie "zjazd" do szatni. To był jeden z najgorszych debiutów w historii Ligi Mistrzów.

KODEKS KIEROWCY

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAtletico złożyło skargę na Barceloną. Chodzi o następcę Lewandowskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj