Janża: Chcemy zagrać lepiej niż ostatnio
Górnik przystąpi do meczu w Stambule kilka dni po porażce 1:3 z Lechem Poznań w spotkaniu o Superpuchar Polski. Kapitan zabrzan Erik Janża przyznał, że drużyna była rozczarowana wynikiem, ale wyciągnęła już wnioski z nieudanego występu.
– Zrobiliśmy dobrą analizę. Wiemy, co robiliśmy słabo i w których elementach musimy być lepsi. Mam nadzieję, że się poprawimy. Nie ma wielkiego stresu, wszyscy cieszymy się z tego meczu. Będzie bardzo ciężko, ale nie myślę o wyniku. Najważniejsze, żebyśmy zagrali lepsze spotkanie niż ostatnio – powiedział reprezentant Słowenii.
Obrońca podkreślił, że podstawowym zadaniem Górnika będzie uniknięcie szybkiej straty bramki.
– Nie przyjechaliśmy tutaj z białą flagą, tylko po to, żeby powalczyć. Wiemy, przeciwko komu gramy. Fenerbahce jest bardzo mocne w ataku pozycyjnym i kontrataku, ale przygotowaliśmy się na to – zaznaczył.
Gorąca atmosfera nie przestraszy zabrzan
Spotkanie zostanie rozegrane na stadionie Şükrü Saracoğlu, którego trybuny mogą pomieścić niespełna 50 tysięcy kibiców. Górnika ma wspierać w Stambule około 800 fanów.
Janża przekonuje, że gorąca atmosfera na trybunach nie będzie dla jego zespołu dodatkowym obciążeniem.
– Na naszym stadionie również jest fantastyczna atmosfera i jestem przekonany, że rywale poczują ją w Zabrzu. To są mecze, w których trzeba cieszyć się grą. Przez cały poprzedni sezon ciężko pracowaliśmy właśnie po to, by teraz rozgrywać takie spotkania – powiedział kapitan Górnika.
Drużyna trenera Michala Gasparika dotarła do Turcji czarterowym samolotem. Linie lotnicze przygotowały dla pasażerów specjalne, okolicznościowe szaliki.
Gasparik dostrzega słabości Fenerbahce
Szkoleniowiec Górnika nie ukrywa, że faworytem dwumeczu jest wicemistrz Turcji. Podkreśla jednak, że o awansie zdecydują wydarzenia na boisku.
– Nie czujemy stresu. Chłopaki chcą powalczyć. Faworyt jest jasny, ale wszystko musi rozstrzygnąć się na murawie – stwierdził Gasparik.
Słowak zdradził, że sztab szkoleniowy dostrzegł w grze rywala elementy, które zabrzanie będą chcieli wykorzystać.
– Są dwie ważne rzeczy, na które zwróciliśmy uwagę, ale nie chcę teraz o nich mówić. Na pewno musimy zagrać lepiej niż przeciwko Lechowi. Chcemy nie tylko dobrze się bronić, lecz także być aktywni w ofensywie – zapowiedział trener.
Osłabienia i możliwy debiut Dietza
W Stambule nie zagra Jarosław Kubicki, który podczas spotkania o Superpuchar Polski złamał rękę. Zabraknie również bramkarza Tomasza Loski. Zawodnik pauzuje przez trzy mecze europejskich pucharów w związku z karą nałożoną na niego dwa lata wcześniej, gdy jako piłkarz Śląska Wrocław uczestniczył w rywalizacji ze szwajcarskim St. Gallen.
Możliwy jest natomiast występ pozyskanego niedawno amerykańskiego obrońcy Maximiliana Dietza.
– Max jest gotowy. Trudno powiedzieć, czy na cały mecz – przyznał Gasparik.
Turecki potentat wydał miliony
Fenerbahce dokonało latem dużych wzmocnień. Wicemistrzowie Turcji przeznaczyli na transfery ponad 80 milionów euro. Najgłośniejszym nabytkiem został angielski napastnik Mason Greenwood, sprowadzony z Olympique Marsylia za kwotę stanowiącą niemal połowę wszystkich wydatków klubu.
Trener gospodarzy Ismail Kartal poinformował, że Greenwood znajdzie się w kadrze meczowej. Decyzja dotycząca jego ewentualnego występu ma zapaść w dniu spotkania.
Powrót Górnika do europejskich pucharów
Dla zabrzańskiego klubu będzie to pierwszy występ w europejskich rozgrywkach od 2018 roku. Wówczas zespół prowadzony przez Marcina Brosza wyeliminował w kwalifikacjach Ligi Europy mołdawską Zarię Balti, wygrywając 1:0 u siebie i remisując 1:1 na wyjeździe.
W drugiej rundzie Górnik odpadł po rywalizacji ze słowackim AS Trencin. Zabrzanie przegrali 0:1 przed własną publicznością oraz 1:4 w meczu rewanżowym.
Pierwsze spotkanie z Fenerbahce rozpocznie się we wtorek o godz. 20.00 czasu polskiego. Rewanż zaplanowano na 29 lipca w Zabrzu.
