Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga hiszpańska: Dobra passa Bercelony z Villarreal trwa, remis Atletico

2 grudnia 2018, 21:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ousmane Dembele i Alfonso Pedraza
Ousmane Dembele i Alfonso Pedraza/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony pokonali u siebie Villarreal 2:0 w 14. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy. Będąca obecnie liderem drużyna podtrzymała dobrą passę w meczach z tym rywalem - nie przegrała z nim od 10 lat. Punkty straciło Atletico Madryt, które zremisowało 1:1 z Gironą.

"Barca" po raz ostatni musiała uznać wyższość Villarreal w marcu 2008 roku. W niedzielę prowadzenie zapewnił jej gol Gerarda Pique w 36. minucie. Na trzy minuty przed regulaminowym końcem spotkania prowadzenie gospodarzy podwyższył Carles Alena. 20-letni rezerwowy zdobył tym samym swoją pierwszą bramkę dla "Dumy Katalonii" w lidze.

Dzięki temu zwycięstwu mistrz Hiszpanii przynajmniej na chwilę wrócił na pierwsze miejsce w tabeli. Wyprzedza o dwa punkty Sevillę, która wieczorem rozgrywa mecz wyjazdowy z Alaves.

Dodatkowe powody do radości miał szkoleniowiec Barcelony Ernesto Valverde, który tego dnia zaliczył 400. mecz na ławce trenerskiej w hiszpańskiej ekstraklasie.

Villareal po szóstej porażce w sezonie plasuje się na 17. pozycji.

Punkty w niedzielę straciło Atletico. Ekipa wicemistrza kraju może być jednak zadowolona z remisu, bowiem jeszcze do 82. minuty przegrywała 0:1. W drugiej minucie doliczonego czasu gry w pierwszej połowie trafieniem dla Girony popisał się Cristhian Stuani. Dodatkowe szczęście stołecznego zespołu polegało na tym, że punkt zyskali dzięki trafieniu samobójczemu Jonasa Ramalho. Tracące trzy punkty do Barcelony Atletico jest trzecie, a ich niedzielny przeciwnik sklasyfikowany jest na siódmej pozycji.

"Liga jest potworna. Wszystkie mecze są bardzo trudne, nie ma łatwych przeciwników, ale dla publiczności to atrakcyjne" - podkreślił trener zespołu z Madrytu Diego Simeone.

Piąta lokata należy do Realu Madryt, który ma pięć punktów straty do lidera. "Królewscy" w sobotę pokonali na własnym stadionie Valencię 2:0. Pierwszy gol na Santiago Bernabeu padł już w ósmej minucie. Po dośrodkowaniu Daniego Carvajala pechowo interweniował duński obrońca gości Daniel Wass, który głową skierował piłkę do własnej bramki. W końcówce na 2:0 podwyższył Lucas Vazquez, który popisał się płaskim strzałem z pola karnego po podaniu Karima Benzemy. Piłkarze trenera Santiago Solariego, którzy w tym sezonie La Liga doznali już pięciu porażek, choć częściowo zrehabilitowali się za ubiegłotygodniową wpadkę z Eibar i porażkę na wyjeździe aż 0:3.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj