31-letni obecnie Messi już w 2014 roku osiągnął miano najlepsza strzelca Primera Division, a teraz zdobył swoją 400. bramkę. Dokonał tego w 53. minucie niedzielnego spotkania, popisując się płaskim strzałem z około siedmiu metrów (na 2:0).

Na uzyskanie tak imponującego dorobku potrzebował 435 meczów, co daje średnią 0,92 gola na spotkanie. Pierwsze trafienie w Primera Division zaliczył w 2005 roku.

Bohaterem starcia z SD Eibar był jednak Suarez. Urugwajczyk asystował przy golu Messiego, a ponadto sam zdobył dwie bramki. Po meczu nie szczędził pochwał pod adresem swojego słynnego kolegi.

"Oczywiście, musimy być bardzo dumni z Messiego, ponieważ co tydzień demonstruje, jak jest znakomity i kontynuuje tworzenie historii z klubem" - przyznał Suarez.

Obaj piłkarze prowadzą w klasyfikacji strzelców hiszpańskiej ekstraklasy obecnego sezonu (Messi 17 goli, Suarez 14), natomiast ich zespół jest liderem tabeli. Katalończycy mają 43 punkty i wciąż o pięć wyprzedzają Atletico Madryt.

Wicelider męczył się u siebie z Levante, ale dzięki bramce z rzutu karnego Francuza Antoine'a Griezmanna wygrał 1:0.

Coraz większą stratę do tego duetu ma trzecia w tabeli Sevilla (33), która przegrała na wyjeździe z broniącym się przed spadkiem Athletic Bilbao 0:2. Obie bramki zdobył Inaki Williams. Baskowie awansowali na 15. miejsce (22 pkt).

Piąty obecnie Real Madryt (30), który w dwóch meczach ligowych w 2019 roku zdobył zaledwie punkt, gra wieczorem na wyjeździe z Betisem Sewilla.