"The Citizens" o punkt wyprzedzili bowiem Liverpool, a w trzech ostatnich kolejkach zagrają z teoretycznie słabszymi rywalami: Burnley (wyjazd), Leicester City (u siebie) i Brighton (wyjazd). Jeśli wygrają te spotkania, to nie oglądając się na wyniki "The Reds" zostaną pierwszą od 2009 roku drużyną, która obroniła koronę mistrzowską.

Bramki w zaległym meczu na stadionie Old Trafford zdobyli Portugalczyk Bernardo Silva w 54. minucie i w 66. Niemiec Leroy Sane. Zawodnicy City odnieśli 11. z rzędu ligowe zwycięstwo.

Spotkanie potwierdziło, że drużyna prowadzona przez Norwega Ole Gunnara Solskjaera przechodzi kryzys. Gospodarze ponieśli piątą porażkę w sześciu ostatnich meczach, a po raz trzeci z rzędu nie strzelili gola. Trzy dni temu przegrali na wyjeździe z Evertonem 0:4, a przed tygodniem ulegli Barcelonie 0:3 i odpadli w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Porażka oddaliła "Czerwone Diabły" od perspektywy awansu do fazy grupowej następnej edycji Champions League. Do czwartej lokaty, dającej gwarancję występu w tych rozgrywkach, a zajmowanej obecnie przez Chelsea Londyn, tracą trzy punkty.

Szansy na doścignięcie lub wyprzedzenie Chelsea nie wykorzystał też Arsenal Londyn, który w drugim rozegranym w środę zaległym meczu ekstraklasy przegrał na wyjeździe z Wolverhampton 1:3. "Kanonierzy" pozostali na piątym miejscu w tabeli, a ich strata do rywali ze Stamford Bridge to jeden punkt.