Dziennik Gazeta Prawana logo

Salah zniesiony z boiska na noszach. Liverpool przynajmniej do poniedziałku liderem Premier League

5 maja 2019, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mohamed Salah
Mohamed Salah/PAP/EPA
Liverpool pokonał na wyjeździe Newcastle United 3:2 w przedostatniej kolejce i przynajmniej do poniedziałku będzie liderem angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. Kontuzji doznał strzelec jednej z bramek dla gości Egipcjanin Mohamed Salah.

"The Reds" trzykrotnie wychodzili na prowadzenie. Najpierw na bramkę Holendra Virgila van Dijka (13.) odpowiedział Ghańczyk Christian Atsu (20.). Później do siatki trafił Salah (28.), a do wyrównania doprowadził Wenezuelczyk Salomon Rondon (54.). Szalę zwycięstwa przechylił Belg Divock Origi (86.).

Taki wynik oznacza, że Liverpool ma 94 punkty i o dwa wyprzedza broniącą tytułu ekipę Manchesteru City, która w poniedziałek podejmie Leicester City. Żadna inna drużyna nie ma już od dłuższego czasu szans na tytuł.

Złą wiadomością dla gości była groźnie wyglądająca kontuzja najskuteczniejszego w tym sezonie Premier League piłkarza - Salaha. Zdobywca 22 ligowych bramek zderzył się z bramkarzem rywali i długo nie podnosił się z murawy. Został zniesiony z boiska na noszach.

Nie wiadomo na razie, jak poważny jest to uraz ani czy Egipcjanin będzie mógł wystąpić we wtorkowym rewanżu półfinału Ligi Mistrzów z Barceloną. W środę "The Reds" przegrali w Hiszpanii 0:3.

Innym ważnym wydarzeniem po sobotnich rozstrzygnięciach jest wyłonienie trzeciego spadkowicza. Do Huddersfield Town i Fulham Londyn dołączyła też ekipa Cardiff City. Walijski klub przegrał u siebie z Crystal Palace 2:3 i stracił szansę na utrzymanie.

Również w sobotę w "polskim" spotkaniu West Ham United, z Łukaszem Fabiańskim w bramce, pokonał u siebie 3:0 Southampton, w którego defensywie cały mecz rozegrał Jan Bednarek.

Do niespodzianki doszło w Bournemouth, gdzie miejscowy zespół AFC - bez Artura Boruca (polski bramkarz tym razem był rezerwowym) - pokonał trzeci w tabeli Tottenham Hotspur 1:0.

Goście niemal całą drugą połowę grali w dziewiątkę. Tuż przed przerwą czerwoną kartkę zobaczył Koreańczyk Heung-Min Son, a w 48. minucie jego los podzielił Argentyńczyk Juan Foyth, wprowadzony chwilę wcześniej na boisko. Bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Holender Nathan Ake.

Dla trzeciego w tabeli Tottenhamu (70) to trzecia ligowa porażka w czterech ostatnich meczach (każda po 0:1). Ponadto drużyna Mauricio Pochettino uległa również 0:1 u siebie Ajaksowi Amsterdam w pierwszym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj