Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaracchelia ośmieszył obrońców Atalanty. Napoli coraz bliżej tytułu [WIDEO]

12 marca 2023, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chwicza Kwaracchelia (w niebieskiej koszulce)
Chwicza Kwaracchelia (w niebieskiej koszulce)/PAP/EPA
Piłkarze Napoli pokonali Atalantę Bergamo 2:0 w 26. kolejce i umocnili się na prowadzeniu w tabeli włoskiej ekstraklasy. Walczący o pierwszy od 33 lat tytuł zespół Piotra Zielińskiego i Bartosza Bereszyńskiego ma już 18 punktów przewagi nad wiceliderem Interem Mediolan.

Neapolitańczycy przed tygodniem potknęli się w meczu z Lazio (0:1), ale w sobotę wrócili na zwycięską ścieżkę, choć goście długo się bronili.

Prowadzenie dla miejscowych uzyskał w 60. minucie Chwicza Kwaracchelia. 

22-letni Gruzin, który jest odkryciem tego sezonu i dzięki dobrym występom zwrócił na siebie uwagę największych klubów Europy, zdobył 11. gola w sezonie. Jego dorobek uzupełnia osiem asyst. W końcówce wynik ustalił reprezentant Kosowa Amir Rrahmani.

Zieliński tradycyjnie wyszedł w podstawowym składzie i grał do 66. minuty. Bereszyński był rezerwowym.

Napoli, czekające na trzeci w historii tytuł mistrzowski od "ery Diego Maradony", z 26 meczów w Serie A wygrało 22, dwa zremisowało i doznało tylko dwóch porażek. Dzięki temu zbudowało już 18-punktową przewagę nad Interem Mediolan. W sobotni wieczór na drugą pozycję może awansować Lazio, ale warunkiem jest pokonanie na wyjeździe Bologny, z Łukaszem Skorupskim w bramce.

"Napoli znowu na właściwym kursie. Inter już minus 18. Odliczanie do scudetto trwa" - napisała tuż po końcowym gwizdku "La Gazzetta dello Sport".

Wicelider, podobnie jak drużyna trenera Luciano Spallettiego szykujący się do rewanżu w 1/8 finału Ligi Mistrzów, już w piątek niespodziewanie przegrał z "polską" Spezią 1:2.

Jednym z bohaterów spotkania był Bartłomiej Drągowski. W 13. minucie sędzia Livio Marinelli po analizie VAR podyktował "jedenastkę" dla gości, ale polski bramkarz wyczuł intencje argentyńskiego mistrza świata Lautaro Martineza i obronił jego uderzenie, a później jeszcze wielokrotnie ratował z opresji swój zespół.

Prowadzenie gospodarzom dał w 55. minucie Daniel Maldini, syn słynnego Paolo Maldiniego, wychowanek Milanu, czyli lokalnego rywala Interu.

W 83. minucie goście mieli drugi rzut karny i tym razem z 11 metrów nie pomylił się Belg Romelu Lukaku. Ostatnie słowo należało jednak do miejscowych - w 85. minucie to im arbiter z kolei przyznał "jedenastkę", którą na zwycięskiego gola zamienił M'Bala Nzola.

Poza Drągowskim, w Spezii zagrał Szymon Żurkowski, ale został zmieniony w przerwie. Przemysław Wiśniewski pojawił się na boisku w 89. minucie, a czwarty z Polaków w tym klubie - Arkadiusz Reca - pauzował za żółte kartki.

Spezia po pierwszym w Serie A zwycięstwie nad Interem i wygraniu pierwszego meczu od połowy stycznia, a piątego w sezonie, z dorobkiem 24 punktów jest 17., czyli tuż nad strefą spadkową, od której dzieli ją już jednak sześć punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj