Ciężkie czasu dla Raula Lozano. Argentyńczyk, który poprowadził polskich siatkarzy do wicemistrzostwa świata, znalazł się w ogniu krytyki po katastrofie na mistrzostwach Europy. Pojawiły się nawet plotki, że ma odejść. Włoska drużyna Prisma Taranto już chce go zatrudnić.
Taką sensacyjną wiadomość podał włoski portal volleyball.it. Raul Lozano jest tym mocno zdziwiony. "Informacje o moim odejściu są bzdurą. Owszem, mój agent otrzymał ofertę z Taranto, ale odpowiedziałem mu bez zastanowienia: podziękuj, nie interesuje mnie to. Chcę wypełnić kontrakt z reprezentacją Polski" - przekonuje Argentyńczyk.
"Jestem wściekły, bo nikt z ludzi, którzy o tym napisali do mnie nie zadzwonił. Z prezesem tamtego włoskiego klubu nawet nie rozmawiałem" - mówi w rozmowie z portalem sport.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane