W finałowym spotkaniu z Francją, które Polacy wygrali 3:1, Gruszka zdobył 23 punkty (21 z ataku, 2 blokiem). Co ciekawe na mistrzostwa do Turcji Daniel Castellani zabrał go tylko dlatego, że
naszą kadrę przetrzebiły kontuzje. W Izmirze zabrakło Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Sebastiana Świderskiego.
"Grucha" to atakujący Delecty Bydgoszcz. Ma 32 lata i był z Polską na wszystkich ważnych imprezach. Nie zawsze wychodził w pierwszej szóstce, ale zawsze dawał z siebie na
parkiecie wszystko. Bardzo uniwersalny i wystawiany na różnych pozycjach zawodnik.
To on poprowadził nas do zwycięstwa w finale. Podczas dekoracji pokazał, jak ważna jest dla niego drużynowa
solidarność. "Guma" wystąpił w koszulce Świderskiego, któremu w przyjeździe do Turcji przeszkodziła poważna kontuzja. Zawodnik Panathinaikosu Ateny nazywany jest przez
kibiców "złotym dzieckiem polskiej siatkówki". Ma 32 lata.