Hannu Lepistoe przez tydzień zrobił to, co nie udało się Łukaszowi Kruczkowi od początku sezonu. Fin podczas treningów w Lahti zdiagnozował największy problem Małysza. O tym czy potrafi go rozwiązać, być może przekonamy się już podczas kwalifikacji do konkursu Pucharu Świata w Zakopanem.
Jak dzinnikarzom gazety.pl wyjaśnił sam Małysz, największym błędem Kruczka było podporządkowane przygotowań do sezonu jednemu: by w nogach mieć jak najwięcej mocy.
"Mocny jestem, ale po drodze zagubiłem technikę. Hannu miał jedną główną uwagę: nie wolno trenować mocy czy siły, zapominając o technice. To są nierozłączne rzeczy. Łukasz po konsultacjach z profesorem Jerzym Żołądziem w ogóle nie robił odbić" - zdradził nasz najlepszy skoczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane