Kiedyś nie potrafił odbić się od progu. Zamiast skakać spadł. Teraz dołączy do teamu Adama Małysza. Na szczęście nie będzie odpowiadał za formę naszego mistrza. Robert Mateja będzie przygotowywał najlepszemu z polskich skoczków narty, ale tylko te do treningów. Tym przeznaczonymi na zawody zajmie się ktoś bardziej doświadczony.
Oprócz Lepistö, który będzie
zajmował się wyłącznie 30-letnim skoczkiem z Wisły, w drużynie Małysza będzie również drugi trener.
i z którym był w Lahti u Lepistö na konsultacji
po nieudanym Turnieju Czterech Skoczni. W latach 2006-08 Fin był trenerem polskiej kadry, PZN nie przedłużył z nim kontraktu.
Na zawodach sprzętem zajmie się Maciej Maciuszek, czyli serwismen kadry Łukasza Kruczka, albo serwismen z Fischera - na nartach tej firmy skacze Polak.
Czwartym w drużynie Małysza będzie fizjoterapeuta z Wisły lub okolic, bowiem na co dzień Małysz ma trenować w Szczyrku albo w swoim rodzinnym mieście, na nowej skoczni w Wiśle-Malince.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane