Dziennik Gazeta Prawana logo

Adam Małysz: Zrobili mnie w konia

12 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Adam Małysz zajął dopiero siódme miejsce w sobotnim konkursie w Willingen. Polak narzekał na organizatorów, którzy uwzięli się na niego i nie pozwolili mu skoczyć. "Przytrzymali mnie na belce 44 sekundy. To jest nie fair, że tak się mnie robi w konia" - żalił się nasz mistrz.
Decyzję o przytrzymaniu Polaka przed skokiem podjął wicedyrektor Pucharu Świata, Milan Tepes. Według niego wiatr był zbyt mocny. Przez prawie minutę nasz mistrz musiał siedzieć i czekać, choć warunki były dobre. Małyszowi pozwolono wystartować dopiero, kiedy wiatr ucichł i było trudno o dobrą odległość. Skoczył 133,5 metra.

Zawody w Willingen były ostatnimi przed mistrzostwami świata w Sapporo. Pozostaje mieć nadzieję, że tam już nikt nie będzie przeszkadzał naszemu skoczkowi.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj