Dziennik Gazeta Prawana logo

Mika Kojonkoski: Małysz pokazał na co go stać

12 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
O tym, że Adam Małysz jest w formie wiedzą już wszyscy. Tylko niektórzy wiedzieli o tym... wcześniej. Jednym z nich jest Mika Kojonkoski. "Ja od początku sezonu powtarzałem, że jest bardzo dobrze przygotowany i będzie groźny. Nie wszyscy mi wierzyli, a teraz wychodzi na moje" - mówi DZIENNIKOWI fiński trener norweskich skoczków.
W jakiej formie po tygodniowej przerwie wraca do rywalizacji pana najlepszy zawodnik?
Mika Kojonkoski: Zobaczymy w sobotę na skoczni. Dla Andersa to dopiero pierwszy sezon Pucharu Świata w karierze i od razu tak intensywny. W ostatnich dniach miał odpocząć, nabrać świeżości i wierzę, że tak się stało. Nie mam powodu, by myśleć inaczej. Jak do tej pory wszystko idzie zgodnie z planem.

Ale przewaga Jacobsena w Pucharze Świata jest coraz mniejsza.
Dla nas ważniejsze są zaczynające się wkrótce mistrzostwa świata. Liczymy szczególnie na medal w rywalizacji drużynowej. A jeśli będziemy na tyle mocni, by skutecznie walczyć z Austriakami, sukcesy indywidualne przyjdą przy okazji.

Czyli liczy się pan z tym, że któryś z rywali może dogonić Jacobsena?
Jak najbardziej. Powiem nawet, że obronić tę przewagę będzie niezwykle trudno. Po ostatnich konkursach sytuacja w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata bardzo się wyrównała. A przecież po mistrzostwach w Japonii czeka nas jeszcze 7 konkursów, będzie 700 punktów do zdobycia. Zapowiada się ekscytująca walka między Andersem, Gregorem Schlierenzauerem i Adamem Małyszem. Kryształową Kulę za zwycięstwo dostanie zawodnik naprawdę najsilniejszy w całym sezonie.

Zwycięstwa naszego skoczka były dla pana niespodzianką?
Nie jestem wcale zaskoczony tym, co robi Adam. Ja od początku sezonu powtarzałem, że jest bardzo dobrze przygotowany i będzie groźny. Nie wszyscy mi wierzyli, a wychodzi na moje. Chyba trochę się znam na tych skokach. Po prostu z różnych względów Małysz do niedawna nie miał możliwości pokazać, no co go stać. Kiedy wreszcie można było skakać w sprawiedliwych warunkach, osiągnął wyniki, na jakie zasługuje.

Z taką formą jest faworytem mistrzostw świata?
Oczywiście! I to zdecydowanym! Tej klasy zawodnik, mający tak wielkie doświadczenie, nie powinien mieć w Japonii kłopotów z rywalami. Jeśli tylko pogoda nie wypaczy wyników japońskich konkursów, Adam będzie miał medal. Jeśli utrzyma tę wysoką formę, będzie również głównym kandydatem do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, choć jako trener Jacobsena może nie powinienem tego mówić.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj