Adam Małysz jest już w Wiśle. Do domu wrócił w niedzielę późnym wieczorem. Przywiozła go żona Iza. Dziś nasz mistrz zapewne będzie odpoczywał razem z rodziną. "Jestem bardzo zmęczony" - te słowa powtarzał wczoraj najczęściej. Teraz, po zakończonym sezonie, będzie miał więcej czasu dla siebie i bliskich.
To był kapitalny sezon dla Małysza. Został drugim skoczkiem w historii, który czterokrotnie wygrał Kryształową Kulę. Wywalczył też złoty medal mistrzostw świata. Ale teraz wreszcie będzie miał czas, żeby odpocząć. Zasłużył na to.
W przyszłą sobotę mieszkańcy jego rodzinnej Wisły zorganizują wielką fetę na cześć naszego skoczka. Tłumy kibiców posłuchają koncertu muzyki symfonicznej i obejrzą pokaz sztucznych ogni, Ale wszyscy przyjdą głównie po to, żeby podziękować naszemu bohaterowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|