Nic dziwnego, że tak świetnie sobie radził. Występy Kamila Stocha na skoczni w Zakopanem obserwowała jego żona Ewa. Pojawiająca się często na zawodach najwierniejsza fanka naszego
reprezentanta oglądała swojego ukochanego z bardzo bliska, stojąc na
schodach przy zeskoku.
Stamtąd fotografowała lecącego po jak najlepszą odległość skoczka. Ten jej zadedykował piątkowe zwycięstwo. Cieszył się też, że będzie mógł spędzić z żoną niedzielę, normalnie zajętą przez konkurs.
- mówił Stoch.
>>>Czytaj także: Ljuboja pod nóż, Legia rozmawia z Koke
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Powiązane
Zobacz
|