Dziennik Gazeta Prawana logo

Rafał Fronia po powrocie z K2: My tam nie pojechaliśmy ginąć, zbierać d…, tylko się wspinać

16 lutego 2018, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
K2
K2/Shutterstock
Szkoda, że jestem tutaj, a nie z chłopakami w górach, ale tak zadecydował los – mówił w rozmowie z Radiem Wrocław himalaista Rafał Fronia.

Wspinacz brał udział w wyprawie narodowej na K2. Spadające kamienie uderzyły go w rękę i złamały mu przedramię. Ten wypadek zadecydował, że Fronia wrócił do Polski.

W pierwszym udzielonym po powrocie wywiadzie dla Radia Wrocław powiedział, że żałuje zakończonej tak szybko przygody z tą wyprawą.

- - mówił Rafał Fronia.

Przyznał, że wszyscy byli zaskoczeni tym, co działo się w ścianie. - – tłumaczył.

Opowiedział również jak czuł się po zejściu lawiny. - – powiedział.

Zapytany o to, jak ocenia szanse polskiej narodowej wyprawy na sukces, odpowiedział, że "jeżeli ludzie będą zaaklimatyzowani i będzie okno pogodowe" to nie może się nie udać. Ocenił, że cały zespół to profesjonaliści, którzy potrafią się wspinać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio Wrocław
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj