Dziennik Gazeta Prawana logo

Kowalczyk zrobi wszystko, by zdobyć medal

18 lutego 2009, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeszcze nigdy żadna polska narciarka nie była mistrzynią świata. Teraz może tego dokonać Justyna Kowalczyk. Bieg na 10 km to pierwsza konkurencja mistrzostw rozgrywanych w Libercu, a 25-letnia Polka jest faworytką do złota. To właśnie ona wygrała ostatnie dwa biegi Pucharu Świata na tym dystansie.

"Jestem optymistą" - przyznaje trener Kowalczyk Aleksander Wierietielny. "J Jest w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Nie obawia się presji. Zresztą w tym sezonie przy okazji każdego startu żąda się od nas czołowych miejsc".

Wierietielny od prawie trzech dekad mieszka w Polsce, a od 18 lat ma obywatelstwo naszego kraju. Jego rodzice byli Białorusinami, ale on urodził się w Finlandii, a wychował w Kazachstanie. Był biegaczem oraz biatlonistą, ale szybko skończył karierę z powodu problemów z kręgosłupem. To dzięki niemu ogromne postępy z roku na rok robi Justyna Kowalczyk - czytamy w DZIENNIKU.

Trasy w Libercu odpowiadają polskiej zawodniczce. "Są zdecydowanie lepsze niż te olimpijskie w Vancouver. Jest kilka podbiegów, ale nie są one tak długie jak te na wymarzonej trasie Justyny w estońskim Otepää. " - twierdzi Wierietielny.

>>>Na Justynę nie ma mocnych

Warunki są takie same dla wszystkich zawodniczek. Istotne będzie odpowiednie posmarowanie nart. Polska ekipa ma specjalistę światowej klasy - Szweda Ulfa Olssona. Będzie mu pomagać Wierietielny. "Przygotowanie desek jest bardzo ważne. Kto źle je posmaruje, traci szanse już na starcie" - przyznaje trener Justyny. "A kandydatek do złota jest sporo. Wiele zawodniczek prezentuje podobny poziom".

Najgroźniejszymi rywalkami Kowalczyk na 10 km będą Finki, a także Włoszka Marianna Longa, Ukrainka Walentyna Szewczenko i Słowenka Petra Majdić. Uważać trzeba będzie też na Norweżkę Marit Bjoergen. - uważa Wierietielny.

Kowalczyk ze spokojem podchodzi do pierwszej konkurencji. Wie, że ma duże szanse na złoty medal. O poprzednich mistrzostwach świata w Sapporo, kiedy to z powodu choroby zajmowała dalsze miejsce, już dawno zapomniała. "Nie uważam siebie za największą faworytkę. Moje rywalki są nieobliczalne i trzeba o tym pamiętać. Ale z drugiej strony właśnie w biegu na 10 km klasykiem i w łączonym widzę największe szanse na medal. I zrobię wszystko, by go zdobyć" - mówi Polka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj