Deschwanden triumfował notą 246,6 pkt po skokach na 88 m i 91 m. Zografski skoczył 91 m i 87 m, co dało mu 244,7 pkt. Tschofenig uzyskał 90,5 m i 86 m - 244 pkt.
Kubacki w pierwszej serii skoczył 87 m. W drugim skoku uzyskał 90,5 m, dzięki czemu zdobył 240,3 pkt i awansował do czołowej "10". Żyła również poprawił się w drugiej serii (84,5 m i 88 m), uzyskując notę 233,1 pkt. Juroszek skoczył 84 m i 83,5 m, co dało mu 220,8 pkt.
W pierwszej serii odpadło dwóch reprezentantów Polski. Paweł Wąsek skoczył 82,5 m i ukończył zawody na 33. pozycji, zaś 44. Aleksander Zniszczoł uzyskał zaledwie 78,5 m.
W klasyfikacji generalnej z dorobkiem 580 pkt prowadzi Bułgar Władimir Zografski, który w sobotę nie przebrnął kwalifikacji. Drugie miejsce zajmuje Deschwanden (546 pkt), a trzeci jest Japończyk Ren Nikaido (315 pkt). Na czwartej pozycji sklasyfikowany jest Żyła (206 pkt), a na piątej Zniszczoł (181 pkt).
Rywalizacja w Hinzenbach była przedostatnim weekendem w tegorocznej letniej Grad Prix. W sobotę 7 października w niemieckim Klingenthal odbędą się konkursy indywidualne kobiet i mężczyzn, a na niedzielę zaplanowano konkurs drużyn mieszanych. Areną zmagań będzie Schwarzbergschanze (HS140).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
