Sabalenka sama dostarczyła argumentów Ukraińcom
Sabalenka przez długi czas unikała jednoznacznej krytyki reżimu Aleksandra Łukaszenki, tłumacząc się troską o rodzinę w mieszkającą w Białorusi. Jednak ostatecznie potępiła politykę powadzoną przez Mińsk i podkreśliła, że nie popiera toczonej w Ukrainie wojny.
Ukraińców, a zwłaszcza tenisistek z tego kraju słowa Sabalenki nie przekonały. Cały czas po zakończonych meczach większość z nich nie podaje ręki Białorusince. Sabalenka sama jednak dostarcza im argumentów.
Sabalenka polubiła nagranie rosyjskiej propagandzistki
Liderka światowego rankingu tenisistek w mediach społecznościowych polubiła nagranie Wiktorii Bonii, która wychwalała Władimira Putina. Władimirze Władimirowiczu, my też cię popieramy. I uważamy cię za bardzo silnego polityka - mówi na filmie rosyjska propagandzistka.
To nie uszło uwadze Ukraińców. Polubienie Sabalenki od razu zostało wychwycone. Na tenisistkę wylała się fala krytyki. Białorusinka na razie nie skomentowała sytuacji, ale chyba zdała sobie sprawę, że popełniła błąd, bo usunęła polubienie nagrania rosyjskiej propagandzistki.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
