Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamil Majchrzak odpadł z Australian Open. Z niżej notowanym rywalem nie wygrał nawet seta

14 stycznia 2025, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Majchrzak
Kamil Majchrzak/PAP/EPA
Kamil Majchrzak szybko pożegnał się z tegorocznym Australian Open. Polak przegrał w pierwszej rundzie wielkoszlemowego turnieju w Melbourne z hiszpańskim tenisistą Pablo Carreno Bustą 4:6, 4:6, 3:6.

Majchrzak wrócił po dopingowej wpadce

, który w poniedziałek skończył 29 lat, do zasadniczych zmagań w wrócił po dwóch sezonach nieobecności. W 2023 roku był zawieszony po pozytywnym teście antydopingowym spowodowanym zanieczyszczoną odżywką, a w ubiegłym mozolnie odbudowywał ranking. Zagrał w kwalifikacjach 2024, ale odpadł w 3. rundzie. W najlepszy wynik zanotował w 2022 roku, gdy odpadł w 2. rundzie.

Można było mieć nadzieję, że co najmniej wyrówna ten wynik. Obecnie na liście zajmuje 122. miejsce, a 182. W dodatku dwa wcześniejsze ich mecze, w imprezach niższej rangi, wygrał Polak.

skorzystał z przerwy medycznej

Tego dnia jednak 33-letni Hiszpan był lepiej dysponowany. , który osiem lat temu był dziesiątym tenisistą na świecie, wygrał zdecydowanie, choć miał też swoje szanse.

Polak przede wszystkim może żałować pierwszego seta. W czwartym i szóstym gemie miał łącznie trzy okazje na przełamanie, ale żadnej nie wykorzystał. Zemściło się to na nim w gemie dziewiątym, gdy Hiszpan go przełamał.

W drugim secie kluczowy okazał się gem trzeci, w którym ponownie uzyskał przełamanie. następnie skorzystał z przerwy medycznej, a fizjoterapeuta zajął się jego szyją. Polak straty nie odrobił, choć w gemie dziesiątym znów miał dwa . W trzeciej partii przewaga była już wyraźna.

Został już tylko Hurkacz

Spotkanie zakończyło się po dwóch godzinach i dwóch minutach. Obaj tenisiści popełnili podobną liczbę niewymuszonych błędów ( 27, 26), ale Hiszpan miał zdecydowanie więcej zagrań wygrywających; 40 wobec 26 Polaka.

Kilka godzin wcześniej we wtorek wygrał z Holendrem 7:5, 6:4, 6:4. Jego kolejnym rywalem będzie w czwartek Serb .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj