Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek została zapytana o najbardziej żenującą rzecz na korcie. Odpowiedziała

16 stycznia 2025, 10:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek/PAP/EPA
Iga Świątek po wygranej ze Słowaczką Rebeccą Sramkovą 6:0, 6:2 w drugiej rundzie Australian Open głownie była pytana o kolejny mecz i pogoń w rankingu WTA za Aryną Sabalenką. Jedno z pytań, które pojawiły na konferencji było jednak wyjątkowe i zaskakujące. Polska tenisistka udzieliła na nie szczerej odpowiedzi. że skupia się teraz na tenisie, a "ranking przyjdzie później". Polka, której kolejną rywalką będzie Brytyjka Emmę Raducanu, ma szansę wrócić na pozycję liderki listy WTA.

Na inaugurację zmagań w Melbourne Świątek pokonała Czeszkę Katerinę Siniakovą 6:3, 6:4, a w czwartek nie dała szans Sramkovej, wygrywając pojedynek w zaledwie godzinę i tracąc tylko dwa gemy.

Świątek z Raducanu nie przegrała nawet seta

Kolejną rywalką 23-letniej Polki będzie Brytyjka Emma Raducanu, która w czwartek wygrała z Amerykanką Amandą Anisimovą 6:3, 7:5.

To będzie czwarte starcie tenisistki z Raszyna z 22-letnią Raducanu. Wszystkie poprzednie wygrała Świątek, nie tracąc w nich ani jednego seta.

Świątek i Raducanu wygrały pierwsze Wielkie Szlemy jako nastolatki

Urodzona w Toronto Brytyjka, która ma również kanadyjskie obywatelstwo, a jest córką Chinki i Rumuna, sensacyjnie triumfowała w 2021 roku w wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku. Od tego czasu nie odniosła jednak żadnego turniejowego sukcesu. W rankingu WTA zajmuje obecnie 61. miejsce.

"Świątek i Raducanu wygrały swoje pierwsze Wielkie Szlemy jako nastolatki. Podczas gdy Świątek nadal się rozwijała, kontuzje utrudniły Raducanu grę w kolejnych sezonach" - przypomniano teraz na stronie WTA.

Świątek na pomeczowej konferencji w Melbourne podkreśliła, że skupia się na tym, co dzieje się teraz. Każdy ma swoją historię i zmaga się z innymi rzeczami, ale to nie ma znaczenia. Kiedy wychodzimy na kort, zwycięża ten, kto zagra lepiej. I tyle... Skupiam się na tenisie - powiedziała Świątek.

Oczywiście, że mamy różne historie, ale przed meczem nie zamierzam o tym myśleć. Przygotuję się na podstawie tego, jak ona teraz gra i to wszystko - dodała wiceliderka rankingu.

Kłopoty zdrowotne Raducanu

Raducanu w drugim secie rywalizacji z Anisimovą potrzebowała przerwy medycznej, ale ma nadzieję, że dyskomfort, którego doświadczyła, jest naturalną konsekwencją pierwszej takiej serii meczów od końca ubiegłego sezonu.

Myślę, że to było do przewidzenia, kiedy tak długo nie grało się żadnego meczu. A teraz miałam dwa naprawę intensywne pojedynki, więc drobne problemy pojawią się tu i ówdzie. Mam nadzieję, że nic więcej. Udało mi się dziś pokonać ból i postaram się jak najlepiej wykurować do następnego spotkania - przyznała Raducanu.

Świątek w pogoni za Sabalenką

Jak przypomniano na stronie WTA, przed rozpoczęciem turnieju trzy zawodniczki miały szansę opuścić Melbourne Park w glorii liderki światowej listy. To prowadząca w rankingu Białorusinka Aryna Sabalenka, Świątek (straciła to miano w październiku 2024) i trzecia obecnie w zestawieniu Amerykanka Coco Gauff.

"Awansując do trzeciej rundy, Świątek zakończyła szanse Gauff na pozycję numer jeden i zmieniła kalkulację dla Sabalenki, która teraz musi dotrzeć do półfinału, żeby mieć możliwość utrzymania pozycji liderki. Ta linia będzie się przesuwać, jeśli Świątek będzie kontynuować swoje postępy w turnieju" - dodano.

Co na to polska tenisistka? Na początku ubiegłego roku byłam pod dużą presją jako numer jeden, ale myślę, że - ogólnie rzecz biorąc - nie myślałam wtedy o tym tak wiele. Poza tym zdałam sobie sprawę, że czasami nie mam stuprocentowego wpływu na to, co dzieje się z moim rankingiem. Teraz więc skupiam się tylko na tenisie. Jeśli zagram dobrze, wiem, że wrócę na pozycję liderki WTA. Jeśli nie zagram, a Aryna zaprezentuje się lepiej, to ona będzie na szczycie listy - przyznała Świątek.

Myślę, że po prostu mądrzej jest skupić się na tenisie, a ranking przyjdzie później - dodała.

Papier toaletowy na nodze Świątek

Na razie Świątek imponuje formę, więc trudno się dziwić, że jest w świetnym humorze. Na koniec konferencji padło pytanie o najbardziej żenującą rzecz, jaką przeżyła na korcie Polka?

Raz w Indian Wells wróciłam na kort z papierem toaletowym przyczepionym do mojej nogi. Był na mojej spódniczce. To też było żenujące - odpowiedziała Świątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj