Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek sprawiła wielki problem organizatorom Australian Open. Trzeba uczyć się języków

18 stycznia 2025, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek w meczu z Brytyjką Emmą Raducanu podczas 3. rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open w Melbourne/PAP
Iga Świątek awansowała do 1/8 finału Australian Open. Polka nie dała żadnych szans Emmie Raducanu. Nasza tenisistka zmiotła Brytyjkę z kortu pokonując ja 6:1, 6:0. Po meczu wiceliderka rankingu WTA sprawiła wielki problem organizatorom turnieju w Melbourne, którzy musieli prosić o pomoc internautów.

Raducanu była tłem dla Świątek

Jeśli ktoś liczył, że mistrzyni US Open z 2021 roku postawi się Polce, to srogo się zawiódł. Mecz Świątek z Raducanu miał jednostronny przebieg. 23-latka kompletnie zdominowała rywalkę nie dając jej dojść do głosu.

Świątek grała niemal perfekcyjnie, a Raducanu była totalnie bezradna. Tenisistka z Raszyna była zdecydowanie lepsza w każdym aspekcie gry. Różnicę w poziomach dobrze pokazuje statystyki. Świątek miała 24 "winnery" i 12 niewymuszonych błędów, natomiast Raducanu, odpowiednio, 9 i 22. W efekcie po 70 minutach było już po wszystkim.

Świątek zrobiła psikusa organizatorom Australian Open

Po meczu Świątek podeszła do jednej z kamer i flamastrem napisała "coś", co sprawiło wielki kłopot organizatorom Australian Open, którzy musieli zwrócić się o pomoc internautów.

Świątek napisała po polsku: "Pozdrawiam i wysyłam serduszka dla mojego dziadka". Dla organizatorów Australian Open był to kłopot ze zrozumieniem i tłumaczeniem. Dlatego wystosowali w mediach społecznościowych apel: "Dobrzy ludzie internetu, pomóżcie nam z tłumaczeniem".

Świątek zdecydowaną faworytką w kolejnym meczu

W 1/8 finału Świątek zmierzy się z Niemka Eva Lys, która wygrała w sobotę z Rumunką Jaqueline Cristian 4:6, 6:3, 6:3.

To będzie drugi pojedynek Świątek z młodszą o niespełna rok Lys. Polka była górą w 2022 roku w Stuttgarcie.

Lys urodziła się w Kijowie, a jej ojciec reprezentował Ukrainę w Pucharze Davisa. Rodzina przeniosła się do Niemiec, gdy miała dwa lata. Obecnie w światowym rankingu zajmuje 128. miejsce, a najwyżej była na 105. pozycji. Jest już pewne, że po zakończeniu Australian Open zadebiutuje w najlepszej setce.

Rywalka Świątek "szczęśliwa przegrana"

W turnieju głównym Lys znalazła się jako "szczęśliwa przegrana". Przegrała bowiem w ostatniej rundzie kwalifikacji, ale skorzystała na wycofaniu się Rosjanki Anny Kalińskiej.

Mecz Świątek z Lys odbędzie się w poniedziałek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja i Białoruś pozostają w izolacji. "Nie ma postępu w negocjacjach pokojowych" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj