Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszystko posypało się po kontuzji Zengoty. Unia przegrała w Gorzowie

28 maja 2023, 20:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Martin Vaculik
Martin Vaculik/Newspix
Mecz Stali z Unią zapowiadał się na wyrównane widowisko i takim był w pierwszej fazie. Gorzowska drużyna co prawa od początku miała przewagę, ale goście z Leszna też potrafili wygrać podwójnie. W Unii wszystko posypało się po kontuzji Grzegorza Zengoty w piątym biegu, po której nie był zdolny do dalszej jazdy. Od tego momentu gospodarze nie przegrali wyścigu.

Na otwarcie meczu Stal wygrała 5:1; pierwszy był Martin Vaculik, za nim metę minął Szymon Woźniak, który obronił się przed atakami Bartosza Smektały. Daleko z tyłu finiszował Adrian Miedziński, który po podpisaniu kontraktu z Unią wraca do zawodowego ścigania po ubiegłorocznym fatalnym upadku w Zielonej Górze.

W biegu młodzieżowym Stal zwyciężyła 4:2; Mateusza Bartkowiaka i Oskara Palucha rozdzielił Damian Ratajczak. Po defekcie szybko z toru zjechał Antoni Mencel. Gospodarze prowadzili 9:3.

Zaraz po starcie do trzeciego biegu doszło do kontaktu maszyn Wiktora Jasińskiego i Jaimona Lidseya. Obaj wjechali w dmuchaną bandę. W powtórce w pełnym składzie był remis. Wygrał Janusz Kołodziej przed Andersem Thomsenem i Jasińskim, który wyrwał punkt Lidseyemu.

Na koniec pierwszej serii Ratajczak wraz z Grzegorzem Zengotą pewnie pokonali 5:1 Oskarów – Fajfera i Palucha ze Stali. Przewaga gospodarzy stopniała do dwóch punktów (13:11).

W piątym biegu na drugim łuku motocykla nie opanował Zengota, a na domiar złego wjechał w niego Jasiński. Po badaniach okazało się, że Zengota nie będzie zdolny do dalszej jazdy, gdyż złamał obojczyk. Został też wykluczony z powtórki. W niej gospodarze wgrali 4:2. Dla Unii zapunktował Ratajczak jadący z rezerwy zwykłej za Miedzińskiego.

W siódmym biegu był remis po pewnej wygranej Thomsena ze Smektałą i Kołodziejem. W kolejnej odsłonie niedzielnej rywalizacji Stal ponownie odskoczyła rywalom, po tym jak Woźniak z Fajferem pokonali 5:1 Lidseya i Mencela. W meczu było 25:17.

W następnym biegu za Zengotę wystartował Ratajczak w parze z Miedzińskim. Thomsen i Paluch wygrali z nimi 4:2. Potem był remis i druga tego dnia wygrana indywidualna Kołodzieja. Za nim finiszowali Woźniak i Fajfer, a ostatni był Smektała. W meczu było 32:22.

W 10. biegu w samej końcówce jadącego na drugim miejscu Vaculika wyprzedził Lidsey. Pierwszy był Jasiński, a ostatni Ratajczak. Po wygranej 4:2 przewaga Stali wzrosła do 12 punktów. W następnym biegu Stal znowu wygrała 4:2, a po tym jak w gonitwie nr 12 padł remis, mogła już świętować meczowy triumf. Na zakończenie fazy zasadniczej Thomsen z Fajferem pokonali 5:1 Lidseya i Miedzińskiego.

Pierwszy z biegów nominowanych zakończył się podwójnym zwycięstwem Vaculika i Fajfera nad Smektałą i Ratajczakiem. Na koniec gorzowski duet Woźniak, Thomsen pokonał 4:2 Lidseya z Kołodziejem i Stal wygrała ten mecz 57:33.

Gorzowianie zakończyli pierwszą część fazy zasadniczej sezonu z bilansem trzech zwycięstw, trzech porażek i remisem. Unia Leszno zanotowała trzy zwycięstwa przy czterech porażkach.

ebut.pl Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 57:33
ebut.pl Stal Gorzów: Martin Vaculik 13 (3,3,1,3,3), Szymon Woźniak 13 (2,3,2,3,3), Anders Thomsen 12 (2,3,3,3,1), Oskar Fajfer 8 (1,2,1,2,2), Wiktor Jasiński 6 (1,1,3,1), Mateusz Bartkowiak 3 (3,0,0), Oskar Paluch 2 (1,0,1)
Fogo Unia Leszno: Janusz Kołodziej 11 (3,1,3,2,2,0), Damian Ratajczak 9 (2,3,2,2,0,0), Jaimon Lidsey 6 (0,1,2,1,2), Bartosz Smektała 4 (1,2,0,0,1), Grzegorz Zengota 2 (2,w,-,-,-), Antoni Mencel 1 (d,0,1), Adrian Miedziński 0 (0,-,0,0)
Najlepszy czas dnia: 60,73 s w 6. biegu Anders Thomsen
Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński (Toruń)
Widzów: 12 157

autor: Marcin Rynkiewicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Lewandowski trenował w ośrodku Legii Warszawa. We wtorek prezentacja »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj