Celtics tradycyjnie do wygranej poprowadził Kyrie Irving, który zdobył 20 punktów, a także miał osiem zbiórek i siedem asyst. Wśród pokonanych najlepszy był Blake Griffin - 23 pkt.

Bostończycy mają bilans 35 zwycięstw i 14 porażek. Gdyby z Clippers również przegrali, to w tabeli na pierwszym miejscu zastąpiłaby ich ekipa Toronto Raptors (32-14). Kanadyjski zespół bez większych kłopotów pokonał na wyjeździe Atlantę Hawks 108:93.

Na Zachodzie i zarazem w całej lidze najlepsza jest drużyna Golden State Warriors (38-10). Obrońcy tytułu minionej nocy odpoczywali. Tuż za nimi są Houston Rockets (34-12), którzy w Dallas wygrali z miejscowymi Mavericks 104:97.

W szeregach "Rakiet", niemal jak w każdym meczu, prym wiódł James Harden. Słynny brodacz, który ze średnią 31,4 pkt przewodzi klasyfikacji strzelców, uzyskał tym razem 25 pkt i 13 asyst.

W środę indywidualnie najlepiej zaprezentował się Andre Drummond. 24-letni środkowy Detroit Pistons dwoił się i troił, ale jego zespół po dogrywce przegrał we własnej hali z Utah Jazz 95:98. Dorobek Drummonda to: 30 pkt, 24 zbiórki, sześć bloków, cztery asysty i trzy przechwyty; trafił 11 z 17 rzutów z gry. Jego koledzy z podstawowego składu nie zapewnili mu jednak wsparcia. Pozostała czwórka łącznie trafiła 14 z 47 prób.

Po każdym koszu chyba powinienem zacząć robić fikołki, by przyciągnąć uwagę - tak Drummond po spotkaniu skomentował brak nominacji do Meczu Gwiazd.

W tradycyjnym All Star Game zabraknie również m.in. Bena Simmonsa. 21-letni Australijczyk z Philadelphia 76ers również pokazał, że zasługiwał, by znaleźć się w tym wyjątkowym gronie. Uzyskał piąte w karierze tzw. triple-double, na które złożyło się 19 pkt, 17 zbiórek i 14 asyst, a jego zespół pokonał u siebie Chicago Bulls 115:101.

"Oczywiście, że chciałem znaleźć się w składzie na Mecz Gwiazd, ale wierzę, że będę miał jeszcze niejedną okazję - podkreślił.