Artur Boruc: Lewa też się czasem przydaje
05 listopada 2007Trzy bramki w drugiej połowie meczu z Finami mogli stracić polscy piłkarze. Lecz tym razem w bramce stał nie Jerzy Dudek, ale Artur Boruc i skończyło się na remisie 0:0. "Lewa też się czasem przydaje" - mówi DZIENNIKOWI bohater z Helsinek.
