"Gdy Norwegowie prowadzili w końcówce, widziałem, że u niektórych naszych zawodników na ławce już pojawiały się łzy w oczach" - mówił po emocjonującym zwycięstwie Bogdan Wenta, trener naszych szczypiornistów. Dlatego szkoleniowiec uważa, że Artur Siódmiak, którego bramka w ostatnich sekundach meczu dała nam awans do półfinału mistrzostw świata, powinien dostać... dożywotnią pensję.
"Cuda czasami się zdarzają" - mówił po meczu polski trener. "Dopisało nam trochę szczęście i dokonaliśmy czegoś, co wydawało się nieprawdopodobne" - powiedział Wenta. I zaapelował do działaczy związku piłki ręcznej, by przyznali bohaterowi spotkania dożywotnią pensję.
>>>Trener Wenta jasnowidzem. Dosłownie!
Artur Siódmiak został bohaterem spotkania Polska - Norwegia podczas MŚ piłkarzy ręcznych w Chorwacji. W ostatnich sekundach meczu przymierzył i wykonał celny rzut przez całe boisko. Ta bramka
dała Polsce zwycięstwo 31:30 i awans do półfinału.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|